Przywry czy kamienie żółciowe? Zagadka rozwiązana.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Co powinno się usunąć najpierw, przywry Przywra wątrobowa kamienie żółcioweczy kamienie żółciowe?

Co pierwsze, kura czy jajko? – czyli co pierwsze „zamieszkało” w wątrobie? Po przeczytaniu książki dr Clark, byłem nakierowany na pozbywanie się najpierw pasożytów wątrobowych np. takich jak przywra. Na szczęście nie poprzestałem na jej teoriach. Wyszło na to, że Clark błądziła i to bardzo. Dlaczegóż tak?

Otóż próbując przepędzać lub zabijając przywry w wątrobie narażasz się na poważne kłopoty, a w niektórych przypadkach nawet śmierć. Jeśli zakorkowany narząd nie będzie w stanie „wypluć” żywych pasażerów na gapę lub trupów wraz z żółcią do jelit, a następnie wydalić ich z kałem (najczęściej dostaje się biegunki), znajdziesz się w niebezpieczeństwie.

 

Miał ponad 30 przywr w wątrobie.

przywry wątrobowe jak usunąć zapper kamienie żółcioweNa szczególną uwagę zasługuje niesamowite doświadczenie mojego bliskiego znajomego, którego przekonałem do oczyszczenia wątroby. Wyobraź sobie że po pierwszym oczyszczaniu wątroby z kamieni, wydalił przez 2 dni kilkanaście przywr. Potem wspomagał się nalewką z czarnego orzecha i wydalił kolejne kilkanaście przywr. Oczywiście zdjęcie obok jest poglądowe.

Dlaczego o tym piszę? Wyobraź sobie, że osoba nosząca w wątrobie ponad 30 przywr traktuje się ustrojstwami do zabijania robaków : Zapperami, Generatorami, Biorezonansem i tym podobnymi prądami jakiejś tam częstotliwości. Kanały żółciowe są zakorkowane. Jeśli by zabić wszystkie te nieapetyczne żyjątka prądem, to co obciążona już wątroba ma zrobić z 30 trupami, których nie może „wypluć”.

Powiem wprost. Mój kolega mógłby tego nie przeżyć. Ich rozkład wewnątrz wątroby i odprowadzenie powstałych toksyn mogłoby być niemożliwe.  Ten przykład tylko potwierdził moje przypuszczenia. Najpierw należy usuwać blokady mechaniczne wątroby, a potem nieproszeni goście ewakuują się sami, bez potrzeby prądowania nosiciela.

Edit:

A teraz uważaj. Rozmawiałem z kobietą, która podczas pierwszego oczyszczania wątroby wydaliła około 60 przywr. Kolejny dowód obalający potrzebę zabijania robaków przed oczyszczaniem wątroby. Nie daj się wpuścić w maliny ludziom od prądów i trutek na robaki.

 

Kanały żółciowe – kanałami ściekowymi.

kamienie żółciowe oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowegoPamiętaj, że większość toksyn jest wydalanych przez wątrobę do jelit wraz z żółcią. Zatkane kanały żółciowe uniemożliwiają ten proces i wymusza oddelegowanie śmieci do nerek, skóry, płuc (śmierdzący oddech), torbieli, nowotworów i innych worków z depozytem odpadów jakie nie mogą opuścić twojego ciała. To również są miliardy martwych komórek, naturalnie obumierających każdego dnia i zastępowanych nowymi. Tak, każdego dnia około 30 miliardów starych komórek zastępujemy nowymi. Wątroba je utylizuje. Zatkana wątroba to przypadłość wszystkich rakowców – na bank. Niekoniecznie u ludzi ze schorzeniami układu nerwowego, ale o tym w innym artykule.

Zauważ, że po oczyszczeniu wątroby, ona sama zaczęła usuwać nieproszonych gości, a jej właściciel czuje się z tygodnia na tydzień coraz lepiej. Odpowiednia ilość żółci w jelitach warunkuje właściwe pH dla prawidłowej flory. Takie warunki nie pozwolą na rozwój niszczycielskich organizmów i robaków.

 

 

NIE dla Zapperów, Generatorów itp. cudów techniki.

Zapper szkodliwość przywry i kamienie żółcioweJestem bardzo przeciwny zapperom itp. urządzeniom, bo mam ku temu wiele powodów. W kolejnych artykułach wymienię naukowe i logiczne powody, dlaczego poddawanie się kuracjom wybijającym „złe” bakterie i pasożyty w niemal 100% jest nagannym kierunkiem działania i prowadzi do obniżenia odporności. Żadna skrzyneczka nie zrobi za Ciebie dobrej roboty. Tak między nami… kilka lat temu sam nabyłem zapper, ale teraz kajam się w popiele. Niech to zostanie między nami. 😉

Wbij sobie do głowy, że w czystym domu robaki na długo się nie rozgoszczą. Oczyść ciało, a nie będzie potrzeby używania niszczycielskich prądów i przeciążających kuracji przeciwpasożytniczych. Zanim pasożyty zamieszkały w chorej wątrobie, już wcześniej była zatkana, przeciążona i zestresowana.

Nie sposób pominąć aspekt bałaganu emocjonalnego, nierozwiązanych konfliktów,  balastu wydarzeń z przeszłości, przebaczenia winowajcom, odpuszczenia nierealnych celów, ambicji, niezadowoleniem z życia, braku poczucia własnej wartości, poczucia bycia ofiarą wszechświata.

Ciekawy artykuł lekarza podzielającego to samo zdanie.

 

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy, mogący pomóc twoim znajomym – udostępnij go im. 🙂

Ten artykuł ściśle wiąże się z :

Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego. Instrukcja krok po kroku.

95% ludzi posiada kamienie żółciowe – czym to skutkuje?

Pozdrawiam Humel.

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

56 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    W 100 % ZGODA !
    oczyść i zapobiegaj – nie walcz, bo możesz przegrać.
    Każda walka stawia nas w roli ofiary, albo napastnika – to rodzi albo poczucie lęku i strachu jeśli chodzi o bycie ofiarą, albo pełnię agresji i wrogości gdy staramy się być zdeterminowani na wygraną. To dotyczy również wali z „robakami” 🙂
    Nie walcz, bo emocje, które przy walce się pojawiają, spowodują, że problemy nabiorą jeszcze większego kalibru.


    1. // Odpowiedz

      Przeciwnikowi Zapperów polecam przeczytać książkę Clark jeszcze raz z większą uwagą,polecam i inną literaturę.
      Aby innym radzić trzeba dużo wiedzieć na dany temat.Większość komentarzy to bicie piany.Dlaczego ogłupiacie tych którzy wiedzą niewiele takimi głupotami.Chętnie poznam tych którzy wyprowadzają żywe pasożyt z organizmu??? Wyprowadzacie chyba psa na spacer!!!


      1. // Odpowiedz

        Po przeczytaniu książki Huldy Clark można wpaść w psychozę unikania wszystkiego i wszystkich. Nie żartuję. Czytałem i potem przez jakiś czas zachowywałem się jak oszołom. Ludzie i rodzina się ze mnie śmiali – i słusznie, bo takie odrealnione rzeczy jakie pisze Clark, to tylko fanatyków produkują. Clark zapomina o mądrości i świetnej funkcjonalności ciała. O tym, że organizm współgra z mikrobami, grzybami i nawet robakami. Sama zmarła prawdopodobnie od swoich prądów i strachu przed otoczeniem. Odradzam jej teorie i zachęcam do zgłębiania badań Dr Hamera. NGM i Totalna Biologia.


  2. // Odpowiedz

    Nie naprawisz organizmu jedną sesją techniczną. Może ja wytłumaczę to po swojemu. Zappery, i inne tego typu urządzenia, nie są w stanie zabić wszystkich, ogólnie mówiąc, robali. Ich skuteczność nie przekracza 70 %. jak sądzisz, zginą te, które są silne, młode i gotowe do rozmnażania? Nie sądzę. A jeśli zginą tylko te najsłabsze, to co z pozostałymi? Uodparniają się jeszcze bardziej, bo przeszły nienaturalną selekcję i rozmnażając się stają się inną jeszcze bardziej odporną na działanie techniki populacją. Jedynym, i słusznym wyjściem w tej sytuacji jest stworzyć wewnątrz organizmu takie warunki, aby robale nie chciały w nim mieszkać. Takie warunki można stworzyć jedynie poprzez odpowiednie odżywianie, wspomaganie organizmu protokołami ziołowymi lub wyciągami ziołowymi które są tak skomponowane, aby pasożytów nie zabijały i oczyszczaniem, oczyszczaniem, i oczyszczaniem . Ponieważ te trzy ostatnie czynności nie mogą być dobrze wykonane bez dobrej wody, to jeszcze do tego dorzuciłbym umiejętne nawadnianie, choć nie ukrywam, że tak naprawdę to od tego bym zaczął, a właściwie zaczynałem i zawsze zaczynam, kiedy rozpoczynam pracę z klientem.


  3. // Odpowiedz

    Zgadzam się całkowicie. Pasożytów nie wolno zabijać w naszym organizmie, trzeba wyprowadzać je żywymi i stwarzać w organizmie takie warunki, by nie chciały w tym organizmie żyć(odpowiednie nawadnianie i żywienie) Natomiast warto zastanowić się dlaczego tworzą się kamienie żółciowe? Kamienie, to obrona organizmu. Chronią narząd przez rozpuszczenie go kwasami. Wątroba ma pH 9, jeżeli ją zakwaszamy, minerały obecne w organizmie odkwaszają narząd, jednak tworzą złogi i w taki sposób gromadzą się w danym narządzie. A więc nie należy zabijać pasożytów, należy rozpuścić i wydalić złogi, a następnie zabrać się za pasożyty. Jedno wynika z drugiego. W zasadowym środowisku pasożyty nie będą żyły. Warto też zadbać o systematyczne spływanie żółci, wykorzystanie jej do rozpuszczania toksyn powstałych w wyniku trawienia i wydalenia ich wraz z kałem. Świetny artykuł.


  4. // Odpowiedz

    W 100% popieram!!! W zdrowym organizmie pasożyty nie zamieszkają!
    Co do kamieni wątrobowych to właśnie jestem po ” pierwszym razie” 😉
    Opis trochę mnie niepokoił, ale wiedza nie pozwalała zbagatelizować problemu.
    Sprawa okazała się bajeczne prosta 🙂
    Dieta przygotowująca nieuciążliwa. Tyle, że zamiast soku jabłkowego ( ocean zbytecznego cukru) piłam wodę z kwasem jabłkowym.
    Przerażała mnie taka ilość oliwy, jednak z sokiem grapefruitowym okazała się naprawdę.. smaczna!
    Godziny przesunęłam, żeby pasowały bardziej do mojego rozkładu dnia, zachowując oczywiście wymagane przerwy między etapami.
    Bałam się nocy. Na wszelki wypadek zażyłam 1 tabl. No-spy.
    Obawiałam się biegunek,wymiotów, dolegliwości.
    NIC z tego nie miało miejsca.
    Wstalam w nocy siuiu ( po tylu płynach zrozumiałe) i..spałam spokojnie do samego rana. Bez najmniejszych sensacji.
    Rano sedes, jakby wodą z grudkami. Dwa razy.
    Potem znowu spokój.
    Ze 2 godz. po ostatniej szklance soli gorzkiej znowu dwie wizyty na sedesie i dalsze kamienie.
    W sumie dno miseczki pokryte kamieniami! Nie uwierzyłabym, że w taki prosty sposób można się ich pozbyć!!!
    Już planuję kolejny raz!:)
    Z uwag: ja po soli gorzkiej płuczę usta ( jak przy myciu zębów). Przyjemniej 😉
    Polecam każdemu. I dziękuję autorowi za propagowanie tej świetnej, bardzo prostej, metody!
    Czytałam o różnych, nawet robiłam podejścia, ale były dla mnie zbyt uciążliwe.
    Ta metoda…w zasadzie nieodczuwalna.
    Minimalny dyskomfort w dniu wydalania kamieni. To wszystko 🙂


    1. // Odpowiedz

      Bardzo mnie to raduje jak czytam, że nie tylko mi się udało. 🙂 Życzę dalszych sukcesów i tylko czekać jak zdrowie wejdzie na wyższy poziom. Pozdrawiam serdecznie. 🙂


  5. // Odpowiedz

    Dzień Dobry, a jak można się pozbyć w takiej żywej formie pasożytów u dziecka 3-letniego, wątroba na badaniu żywej kropli krwi też wyszła obciążona (ale córka była po antybiotykoterapii, więc może to obciążyło wątrobę), nie mogę oczyścić wątroby u dziecka wyżej opisaną metodą.


    1. // Odpowiedz

      Podaj probiotyk firmy Akuna i odstaw mleko krowie. Wszystkie posiłki podawaj w formie gotowanej papki, najlepiej warzywnej, owoców 1/3 do warzyw jak już. Unikaj mięsa bo ma antybiotyki i hormony. Wystawiaj na powietrze i słońce ( z umiarem). Dziecko powinno wyjść powoli na prostą. Nie polecam szczepień, bo trwale niszczą zdrowie dzieci.


  6. // Odpowiedz

    Witaj Humel,
    Mój 3 letni syn miał biorezonas i ma bardzo obciążoną wątrobę, jest zapasożytowany i zagrzybiony, ma przywry wątrobowe. Dostał kurację Kordycepsem Królewskim i bierze go już miesiąc. W tym czasie sobie kupiłam książkę Andreasa Moritza o oczyszczanie wątroby ( dla męża, bo on ma problem z rosnąca bilubiruna ) i właśnie dzięki tej książce trafiłam na Twojego bloga. Nie przeczytałam jeszcze całej książki, ale już widzę, że syn ma duże problemy z wątroba, gdyż jego kupa wypływa często do wierzchu i jest koloru gliny tzn, że ma problem z trawieniem tłuszczu. W ostatnim tygodniu miał nagle problem z oddawaniem moczu, bardzo płakał, od razu dawałam mu 1 g Askorbinianu Sodu co 20 min, ból minął po 12 h, potem za 24 h powrót bólu, znów Askorbinian sodu i ból minął po 16 h.
    Po przeczytaniu Twojego wpisu, już wiem, że najpierw muszę oczyścić mu jelito grube, potem nerki, a na końcu wątrobę. Tylko jak to zrobić u 3 latka? Przerwać kuracje tym Kordycepsem? Mleko, gluten, jaja miał odstawione na rok czasu, bo wyszły mu na to nietolerancje pokarmowe. Po diecie eliminującej skóra mu się bardzo poprawiła i teraz wprowadziłam mu wszystko oprócz mleka. Skóra się nie pogorszyła, ale dalej widzę problem w trawieniu, gdyż robi kupy często nawet do 8 dziennie, nie są to biegunki, ale robi je często i do tego są niestrawione. Je dużo surowych warzyw, codziennie sałatka i soki świeżo wyciskane. Uwielbia orzechy i gdyby mógł to by jadł je garściami. Proszę o jakieś rady u wskazówki jak rozwiązać syna problem.
    Pozdrawiam.


    1. // Odpowiedz

      Fermentujące kupy to efekt braku żółci, ale i surowej diety. Mały ma za słabe trawienie, a surowizna potrzebuje silnego trawienia – małemu tego brak. Soki też idą za szybko w j. grube i fermentują. stąd częste „zrzuty”. Ryż to nr 1 na problemy trawienne, potem kasza jaglana i płatki owsiane. Dawać mu warzywa gotowane, a soki podgrzane przynajmniej do 40*C.Soki są kwaśne i na słabe, drażliwe jelita działają drażniąco – ogólnie średnio polecam w takim wypadku. Jeśli już to mieszane 1:1 z woda i z umiarem. Mleko przeciąża wątrobę i zaśluzowuje całe ciało, jajka podobnie – wg mnie zabronione, bo mocno obciążają i stłuszczają wątrobę. Orzechy max 2 dziennie, koniecznie namoczone 12-24h i dokładnie wypłukane, najlepiej obrane ze skórki. Podawać koniecznie probiotyk – polecam AkuPro z firmy Akuna. Wystawiać dziecko na słońce.
      Z kordycepsem nie mam do czynienia chociaż nie raz słyszałem, ale nie mogę się wypowiedzieć. Mały powinien pić rumianek zamiast herbat, kocankę (jest goryczka więc osłodzoną).
      Robaki to skutek problemów trawiennych i wątroby i proszę ich nie wybijać za wszelką cenę bo dziecku siądzie odporność a robaki się tylko wzmocnią. Dopuki będzie przoblem z trawieniem, dopóty będa robaki. To normalne i nigdy na odwrót. Proszę jeszcze napisać do mnie na kontakt. Pozdrawiam


  7. // Odpowiedz

    A co robić jeśli ma się usunięty woreczek żółciowych.


    1. // Odpowiedz

      Oczyścić wątrobę bo w niej jest zdecydowana większość kamieni i złogów.


  8. // Odpowiedz

    witam, jak takie przywry są widoczne na usg/tomografii? można je pomylić z naczyniakami wątroby?


    1. // Odpowiedz

      Nie dam sobie ręki odciąć, ale logicznie myśląc jest to bardzo możliwe i częste.


  9. // Odpowiedz

    Kurczę, strasznie żałuję, że dopiero teraz odkryłam ten blog i fascynujące artykuły 🙁
    Właśnie dałam sie zrobić w bambuko z zapperem. Na biorezonansie wyszły mi bardzo nagromadzone glisty i przywry. Nie mam problemów z trawieniem, jem zdrowo, nie jem syfu, jestem świadoma, a jednak… Oczywiście dałam sobie wmówić, że najpierw robactwo trzeba wybić a potem oczyścić wątrobę (dlatego się tu znalazłam). Jestem w dtrzecim tygodniu kuracji ziołami. Co teraz, żeby sobie nie zaszkodzić? Przerwać kurację i zrobić oczyszczanie? Dotrwać do końca i zaklinać rzeczywistość? Proszę o poradę…P. S. U dzieci to samo, z wyjątkiem przywr. Na oczyszczanie metoda Moritza za małe :/


    1. // Odpowiedz

      Jeśli nie ma katastrofy ze zdrowiem to nie polecam odrobaczania. Żyć, cieszyć się, kochać, wybaczać – nie dawać się wkręcać sprzedawcom paniki i zbędnych zakupów. Ta kuracja i tak nie ma wpływu na przyszłą ewentualną infekcję robakami, więc po co fisiować? Proszę przestać myśleć o tych robakach, bo to przyciąga je. Ludzie nawiedzeni zapperami cieszą się z tego i programują ludzi. Odradzam. Dzieciom nic nie jest jeśli są kochane i jedza jak należy. Obecność jaj i larw w ciele jest kontrolowana, a tylko złe emocje i zły styl żywienia je aktywuje. Organizm utrzymuje całą gamę takich bakterii itp w razie potrzeby ich użycia. Dlatego urządzenia wykazują „katastrofę”. Mi wyszło pełno robali w biorezonansie, a nie wydaliłem ani jednego. Widać więc, że obecność jaj lub larw nie równa się robaczyca. Sprzedawcy zapperów nie wierzą w mądrość organizmu, ale chcą żebyśmy też tak myśleli.
      To powinno uspokoić niezdecydowanych.
      Kiedyś po przeczytaniu książki H. Clark zacząłem wszystko dezynfekować jak oszołom, bać się, wszędzie widziałem jaja robaków i mikroby. Zmęczyło mnie to i w końcu puknąłem się w głowę. Jak ludzie żyjący w stylu naszych dziadków mogli żyć tak długo wywożąc obornik każdego dnia itp zabiegi naszpikowane pasożytami? Nie wierzcie, że się regularnie odrobaczali, bo to bzdura. Ludzie żyli i robili swoje. Żyli spokojnie i pracowicie. Przez to byli wewnętrznie spójni, spełnieni i nie martwili się tak jak my teraz. Ich organizmy nie miały potrzeby aktywować robaków. Na bieżąco ich ukł. odpornościowy usuwał to co połykali, przez dobrze pracujący kwaśny żołądek i sprawne białe krwinki.
      Nie ma u żadnej tajemnej receptury na odrobaczanie, tylko zrównoważenie wewnętrzne i sprawna praca organów. Sprzedawcy gadżetów i specyfików na robaki chcą żebyśmy się czuli bezbronni i ubezwłasnowolnieni, a to sprzyja robakom.
      Na dzień dzisiejszy pozwalam kotu spać na tym samym łóżku co ja. Nie pozwalam wchodzić na stół i nie jemy z jednej michy. Spokój daje więcej zdrowia i życia niż ciągłe myślenie o robakach i wycieranie wszystkiego przed dotknięciem.
      Sumując – liczy się równowaga i rozsądek. Odrobaczanie- jeśli nie ma robaków w kale i innych konkretnych przesłanek – jest bezsensowne, wręcz szkodliwe.


      1. // Odpowiedz

        -”Sumując – liczy się równowaga i rozsądek. Odrobaczanie- jeśli nie ma robaków w kale i innych konkretnych przesłanek – jest bezsensowne, wręcz szkodliwe.==

        Zacząłeś od zapperów, problematycznych, a skończyłeś zgodnie z cytatem.
        A wg parazytologów onkologia jest tylko jedną z odnóg parazytologii.
        Wykrywalność w kale to dokładność 12-20%- dr Ozimek.

        -”Zmęczyło mnie to i w końcu puknąłem się w głowę. Jak ludzie żyjący w stylu naszych dziadków mogli żyć tak długo wywożąc obornik każdego dnia itp zabiegi naszpikowane pasożytami? Nie wierzcie, że się regularnie odrobaczali, bo to bzdura==

        Nie bzdura tylko fakty, nie musieli się odrobaczać..
        Woda miała krzem (nie chlorowana), pili zioła (wszystkie praktycznie odrobaczające),
        jedli pełnowartościowe pożywienie.

        Życie wg tych zasad i zgodnie z naturą było źródłem mocnego systemu odpornościowego,
        nas to już nie dotyczy przeważnie.

        Twoje poniekąd słuszne stwierdzenia to niestety obiektywnie fikcja.

        2 razy do roku popijanie ziół gorzkich, nalewek jest rozsądnym rozwiązaniem.
        Stosowanym od starożytności:
        ==W tym samym artykule profesor opluł farmakopeę oraz tysiącletnie uzdrowicielskie ludowe doświadczenie i na pytanie:
        – Czy gorzkie zioła -piołun, wrotycz, krwawnik- posiadają działanie przeciw pasożytnicze?

        Odpowiedział: Nie , nie posiadają.

        Ale farmakopea i historyczne doświadczenie ludowe mówią co innego.
        W starożytnym Izraelu nie sądzono człowieka, dopóki za pomocą naparu z gorzkiego piołunu nie wypędzono z niego robaków. Po co to robiono?
        Żeby nie kłamał w sądzie!
        Sama nazwa piołun pochodzi ze starożytnego języka hebrajskiego i oznacza robaczywe drzewo .

        Parazytolodzy, czy jesteście przekonani o swojej bezkarności, która zapewni wam nieświadomość ludzi?
        Dzisiaj równieżz na ekranach telewizorów dzieci całują koty i śpią z psami w jednym łóżku.;
        Pozwalacie oszukiwać jeszcze nienarodzonych, od razu skazując ich na śmierć.
        Oto następny dialog z cytowanego czasopisma:
        – Czy jajeczka robaków znalezione u ciężarnej kobiety, mogą dostać się przez krew do noworodka?
        Bronsztajn odpowiada- to bzdura.

        To nie bzdura, Panie profesorze! Dobrze Pan wie, co to są rzęsistki i toksoplazmy.
        Pan oczywiście zdaje sobie sprawę, że łożysko matki nie filtruje tego obrzydlistwa i że toksoplazmą zarażają się miliony noworodków na oddziałach położniczych.
        Co je czeka?
        Epilepsja? Astma? Ropień pozagardłowy czy ciężki przypadek schizofrenii?

        O tym nic nie mówicie. Uważa pan, że nikt się nie dowie o tajemnicach pana profesji.
        Nawet wymyślił pan dla siebie hasło-
        Jeszcze nikt nie umarł z powodu pasożytów!
        Ludzie umierają z powodu zatrucia przez pasożyty, od tego, że pożerają one wszystko, co powinno należeć się człowiekowi oraz z powodu tego, że robaki zjadają organ i kolonizują układy w organizmie człowieka, by sie rozmnożyć….
        Z Siemionowej.


        1. // Odpowiedz

          W Izraelu podczas świąt jedzono gorzkie zioła, które zapewniały oczyszczenie. Generalnie smak gorzki pobudza ogień trawienny i prace wątroby. Nadmiar słodkiego smaku i cukru wychładza i zaśluzowuje układ pokarmowy. Takie zmiany sprzyjają parazytozie, a nie że parazyty czyhają na każdego bez wyjątku. Rozsądne więc zatem jest stwierdzenie, że zmiana sposobu żywienia i myślenia wpływa na energetykę, temperaturę i wilgotność, nie tylko w jelitach, ale i całym ciele. Dzięki temu parazyty się wyprowadzają. To żadne odkrycie.
          Wykrzykiwanie jakie ja bzdury wypisuję jest bronieniem teorii obarczających tylko robaki. Najpierw trzeba się zastanowić ile i jakie pokarmy w siebie ładują ludzie. Dawniej przecież nikt batonami i cukrem się nie raczył. Jedzono kminek, zioła poprawiające trawienie itp. Ludzie nie byli uzależnieni od słodyczy, a jedyną słodkością był miód i w mniejszym stopniu owoce.
          W przypadku parazytozy matek nie ma co winić robaków tylko matkę, która nie planuje poczęcia. I co Pan zrobisz jak już dziecko będzie w łonie? Będziesz odrobaczał matkę? Nie, bo matka powinna zaplanować ciążę przynajmniej na rok wcześniej, oczyścić wątrobę i układ pokarmowy, schudnąć bądź przybrać – tak aby dziecko miało odpowiednie warunki. Po to ludzie mają świadomość, żeby myśleć za siebie i ewentualnych pasażerów na gapę – nie na odwrót.
          Inny temat to przyciąganie robaków przez osoby smutne, z poczuciem winy, dzieci noszone w ciąży pełnej strachu, napięć i wstydu – takie osoby będa przyciągały robaki, ale same robaki będą wracały jeśli nie zmieni się przyczyny ich obecności.
          O tym wszystkim piszę jako priorytecie. Są wypadki, w których odrobacznie jest właściwe, ale takich przypadków jest bardzo niewiele, mimo że ludziom wydaje się inaczej.
          Wszelkiego rodzaju mikroby i robaki żyją w większym porozumieniu z naszym układem obronnym niż nam się wydaje. Nie dostrzega się faktu, że niemal we wszystkich wypadkach przyzwala on na rozwój robaków w celu umożliwienia im konkretnej pracy. Tak się dzieje w wypadku znanej wszystkim Candidy i bakteriom gnilnym przejadającym niestrawione właściwie resztki pokarmowe, których nie tkną nasze tzw dobre bakterie.
          Wszystko zależy od postrzegania procesów wewnątrz nas, a nie ślepej propagandy.
          Człowiek żyje na tym świecie od tysięcy lat i nadal nie dostrzega uporządkowanych i logicznych procesów w naturze. Sianie strachu przed robakami i rakiem tylko wpędza ludzi właśnie w te problemy. Życie w zgodzie ze sobą i otoczeniem, „cudem” sprawia, że robaki i poważne choroby nas omijają. To żaden cud tylko uznanie niezmiennych zasad natury.


          1. //

            -”O tym wszystkim piszę jako priorytecie. Są wypadki, w których odrobacznie jest właściwe, ale takich przypadków jest bardzo niewiele, mimo że ludziom wydaje się inaczej.”

            Właśnie takie przypadki są w przewadze.
            Parazytolodzy to udowadniają.
            Jakość żywności jest bardzo kiepska, i układ immunologiczny
            jest słaby, braki podstawowych pierwiastków i witamin doprowadzają
            do wielu chorób przewlekłych, psychicznych również.

            -”Otóż próbując przepędzać lub zabijając przywry w wątrobie narażasz się na poważne kłopoty, a w niektórych przypadkach nawet śmierć. Jeśli zakorkowany narząd nie będzie w stanie „wypluć” żywych pasażerów na gapę lub trupów wraz z żółcią do jelit, a następnie wydalić ich z kałem (najczęściej dostaje się biegunki), znajdziesz się w niebezpieczeństwie.”

            Autorskie to wnioski, a trzeba jednak polegać na kilkudziesięcioletniej
            praktyce, dowiedzionej wyleczeniami:

            -” H. Clark:

            Nasza strategia, aby cofnąć te objawy, jest logiczna:

            Po pierwsze: zabijemy wszystkie pasożyty, bakterie, wirusy i grzyby.

            Po drugie: wyeliminujemy szkodliwe pleśnie, metale i chemikalia z pożywienia i kosmetyków.

            Po trzecie: oczyścimy i wypłuczemy z organizmu już wytworzone kamienie, wydzieliny i resztki, które hamują proces leczenia.

            Po czwarte: będziemy stosować zioła i specjalne żywienie, starannie dobierając nieskażone produkty, aby przyspieszyć terapię.

            Po piąte: w przypadku zabiegów wykraczających poza nasze możliwości, będziemy korzystać z pomocy
            profesjonalnej medycyny.

            Punkt 1 w tej kolejności:

            Pierwszym etapem oczyszczania jest właśnie pozbycie ich w kolejności:

            1. pasożyty
            2. grzyby
            3. bakterie
            4. wirusy
            5. metale ciężkie”

            Przypuszczenia, że przywry zablokują wątrobę nie są zgodne z tą praktyką,
            jak widać.


          2. //

            Po pierwsze, człowiek posiada w sobie 10x więcej bakterii niż komórek, więc jeśli pozbędziemy się bakterii to pozbędziemy się człowieka. Grzyby są intergalną częścią układu trawiennego więc pozbycie się Candidy tez jest równoznaczne z pozbyciem się człowieka.
            Teorie Pani Clark potwierdziły się na niej samej kiedy zmarła na raka układu odpornościowego. Przypuszczalnie przez walkę z tym z czego się składała…
            Szkoda czasu na przekonywanie ludzi o absurdalności teorii H Clark.
            Teoria o drastycznym spadku wartości warzyw i owoców w Polsce też jest totalnym absurdem. Pisał o tym Tombak i ja się z nim zgadzam.


          3. //

            Niestety, z tym jedzeniem nie jest różowo.
            Tzw. polskie jabłka sypane są przed zbiorem koło 40 razy
            pestycydami, niedawny przykład z wycofaniem ze szwedzkiej sieci
            jest znamienny.
            Praktycznie wszystkie zboża podsuszane są randapem.

            I mało znany sposób z napromieniowaniem żywności.
            Ten sposób konserwacji powoduje bardzo wiele szkód.

            -” Napromieniowanie zapobiega psuciu się żywności poprzez eliminację bakterii, pleśni, grzybów i pasożytów powodujących jej rozkład, dzięki czemu zmniejszają się straty i wydłuża okres przydatności do spożycia. Konserwowanie żywności przez napromieniowanie polega na poddaniu produktu spożywczego oddziaływaniu promieniowania przenikliwego, najczęściej promieniom rentgena albo gamma. Ten zabieg niszczy nie tylko drobnoustroje zawarte w poddanym mu produkcie, ale także witaminy A, B1, C i E oraz sole mineralne, szczególnie przyswajalne sole wapnia organicznego. Ponadto, pod wpływem promieniowania jonizującego, zachodzą zmiany w strukturze molekularnej żywności, w wyniku czego powstają wolne rodniki i kancerogeny, będące czynnikami rakotwórczymi. Najczęściej tą metodą konserwowane są surowe kurczaki i ryby, a także ziemniaki i cebula (zabezpieczenie przed kiełkowaniem), ryż, ziarno kakaowe, suszone daktyle, owoce mango, surowe truskawki.”

            Przy grzybach chodzi o eliminację nadmiarów, to jasne.

            =”Teorie Pani Clark potwierdziły się na niej samej kiedy zmarła na raka układu odpornościowego.”

            Ponoć zmarła na szpiczaka.


  10. // Odpowiedz

    a co msm chlorynem stosowac czy lepiej omijac jak zappery :-)?


    1. // Odpowiedz

      One tez sa antybiotykami. Na MMS jest napisane, że jest uzdatniaczem do wody. Zabija wszelkie życie w wodzie. Z jelitami robi podobnie. Selektywne zabijanie bakterii to mit. MMS został wynaleziony przez Humble’a w celu ratowania ludzi umierających na malarię, a nie chorych na katar i grypę. Świat pogłupiał na punkcie antybiotyków niby „naturalnych”. Zappery też robią podobna robotę. Odradzam.


    2. // Odpowiedz

      MSM (siarka organiczna) też bywa skuteczny:

      -”Ze strony www MSM Miracle: „Pasożyty”

      Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć w MSM są jego przeciw pasożytnicze działania przeciwko Giardia lamblia, rzęsistkom, glistom, nicieniom, owsikom i innym pasożytom jelitowym (5). Badania na zwierzętach, myszach laboratoryjnych, które miały owsiki stwierdzone przez badanie kału. Dostawały jedzenie handlowe i wodę pitną, zawierające po 2% MSM wagowo. Po 17 dniach, badanie kału wskazało, że odchody były wolne od robaków i jaj. Poziom we krwi MSM u jednego badanego zwierzęcia przekroczył 30 ppm, lub mg / kg (3). W badaniach na ludziach, człowiek z potwierdzonymi Giardia lamblia, najwyraźniej pobranymi z zanieczyszczonej wody w prymitywnym obszarze. Dawano mu MSM 500 mg trzy razy dziennie przez 14 dni. W ósmym dniu był wolny od objawów, a dwie próbki kału zebrane tydzień później był wolne od tych organizmów (3). W innym badaniu, rzęsistek pochwowy pomyślnie usunięto przy doustnej dawce 1 g MSM codziennie i miejscowym zastosowaniu 5% wodnego roztworu MSM przez jeden tydzień (3).

      Główna przeciwpasożytnicza właściwość MSM jest prawdopodobnie spowodowana przez jego zdolność do wiązania się z błoną śluzową i stanowienia naturalnej blokady między nosicielami i pasożytami. To tak jakby MSM pokrywał powłoką błonę śluzową, która dla pasożytów staje się nieprzenikniona i nie mogą się przyczepić. Nie mogące się uczepić, pasożyty są po prostu usuwane z ciała (5, 9). Badania in vitro wykazały, antygrzybiczne, przeciwpasożytnicze i antybakteryjne działania różnych stężeń MSM. Stężenie MSM 1 mg / ml i mniejsze nie wykazały znaczącego hamowania Giardia lamblia. Jednak przy 20 mg / ml, to stężenie było silnie hamujące, a stężenia powyżej 40 mg / ml szybko zabijały te organizmy. Według dr Herschler, można bezpiecznie podawać do 1-2 gram MSM na kg masy ciała na dzień. Budując w ten sposób bezpiecznie tolerowany poziom MSM we krwi do 4000 ppm (mg / kg), i ten poziom jest wysoce toksyczny dla wielu infekujących organizmów, a jest nieszkodliwy dla przyjmującego (3) „.

      http://www.msm-info.com/


      1. // Odpowiedz

        „To tak jakby MSM pokrywał powłoką błonę śluzową, która dla pasożytów staje się nieprzenikniona i nie mogą się przyczepić.” – Jeśli tworzy powłokę to co z wchłanianiem? A zapytał ktoś co tym robakom się podobało w nosicielu? Nie znalazły się tam przypadkowo.


          1. //

            W takim razie już dawno nie powinno być zdrowych ludzi na Ziemi. Stany zapalne są procesem naprawczym, a ból sygnalizuje gdzie się to dzieje. Kto tego nie rozumie, będzie walczył z właściwymi procesami w ciele. Trzeba poznać programy i funkcje ciała, a strach przed mikrobami i bólem zmieni się w akceptację i zrozumienie. Ciało jest mądre, ale biznes leków i supli potrafi zrobić ludziom zamęt w głowie.


          2. //

            I jest coraz mniej ludzi zdrowych, to się da zauważyć,
            powszechne ”epidemie” chorób tarczycy, cukrzycy, chorób autoimmunologicznych itd.
            JAKI BIZNES SUPLI I LEKÓW? Jaki strach?
            Właśnie znajomość ciała i jego działania jest niezbędna.
            Nie ma się czego bać, a trzeba wiedzieć jak postepować.
            Wystarczą zwykłe zioła, stan zapalny to alarm dla organizmu,
            sygnał mikrokrwawień, działania patogenów.
            Zawsze przy bólu jest bakteria Streptococcus pneumoniae.
            Ból jest odczuwalny przy procesie zdrowienia, ale jako SKUTEK działania
            czegoś, a nie świadectwo procesu naprawczego. tzw. efekt ozdrowieńczy
            wg Waltera Lasta.
            Ból też można zlikwidować metodami ziołowymi, ze stanem
            zapalnym włącznie.


        1. // Odpowiedz

          A zapytał ktoś co tym robakom się podobało w nosicielu? Nie znalazły się tam przypadkowo.”

          Przy epidemii dżymy (Yersinia pestis) w 1348 roku wszyscy podobali sie tak samo.
          1/3 mieszkańców Europy została zgładzona, teraz byłoby to 160 mln. ludzi.


          1. //

            Jak się wie w jakich warunkach higienicznych mieszkali w tedy ludzie to nie dziwne. Pierwsze przypadki napędziły spiralę strachu + ubóstwo, głó i bród – mamy pomór.


          2. //

            Pierwsze przypadki napędziły spiralę strachu + ubóstwo, głó i bród – mamy pomór.”

            Pomimo tego nie umierali w milionach.
            Z tym głodem też przesada jak z głodem na Ukrainie, propaganda
            potrafi wcisnąć wiele rzeczy z chorobammi genetycznymi włącznie,
            a to ”tylko” parasites i trucizny.
            Ostatnia grypa ”hiszpanka” to epidemia poszczepienna armii USA.


  11. // Odpowiedz

    Witam,

    Co sadzisz o vega test -Volla na pasożyty w organizmie. Zastanawiam się nad tym badaniem.

    Pozdrawiam


    1. // Odpowiedz

      I ja i ludzie potwierdzają, że to dobry straszak na naiwnych. Każde takie urządzenie daje inne wyniki. Nie ufam i nie polecam. Nie tędy droga.


      1. // Odpowiedz

        To nie straszak a fakty.
        Sam znak kilka osób, którym diagnoza metodą Volla (niemieckiego esesmana) zdiagnozowała
        przyczyny wieloletnich kłopotów i wyleczenie.
        Kolega z Wrocławia cierpiący na chłoniaka, niełatwowierny zrobił w ciągu 2 3dni badania biorezonansem zbliżone wynikowo.
        W Rosji i RFN te badania są refundowane przez fundusz ”zdrowia”’.
        Nie siedzą chyba tam impotenci intelektualni.


        1. // Odpowiedz

          Ja też posiadam takie urządzenie biorezonansowe, ale nie mierzę robaków tylko parametry organizmu – to spora różnica.


          1. //

            Różnica, a co szkodzi przeanalizować również w tym kierunku?
            Rosjanie używają świetnych aparatów Imedis.
            To ma sens i swoją skuteczność, potępianie i ośmieszanie
            nie tworzy żadnej wartości.

            -”zrobił w ciągu 2 3dni badania biorezonansem zbliżone wynikowo.”

            Miało być w 2 dni 3 różne badania.


        2. // Odpowiedz

          Dokladnie. Znam osoby wyłączone ta metoda z nowotworu. Do tego mojej mamie dzięki badaniom stwierdzono brak woreczka (rzeczywiście go nie miala ale nikomu no tym nie mowila) biorezonans po Vega teście + oczyszczanie = droga do zdrowia


          1. //

            Tydzień temu rozmawiałem z chłopem, któremu znajoma robiła test na f-scant. Wyszło mu, że ma listę chorób i robaków na kilometr. Po 5 minutach poprosił o powtórzenie testu. Tym razem wyszło, że zdrowy jak koń i żadnych robaków. Kobieta przybrała barwy buraka. Wnioski zostawiam każdemu.


          2. //

            Tydzień temu rozmawiałem z chłopem, któremu znajoma robiła test na f-scant.”

            To świadczy o tym, że wykonująca ‚badanie’ ma o tym mgliste pojęcie.


  12. // Odpowiedz

    Witam,.strasznie sie ciesze ze trafilam na Pana blog,.borykam sie z problemami watrobowymi .kamica nerkowa i altretyzm,.Niedawno zrobilam biorezonans ,.wyszla przywra na watrobie i rozne tego typu robale,.psychicznie nastawiam sie na kuracje zalecana przez Pania poprzedzajaca kuracja oczyszczania watroby.,dzieki ze Bogu ze trafilam na Pana,.
    Mam pytanie odnosnie mojej 16 tniej corki.,od zawsze miala problemy chodzeniem do toalety czasami 2 tyg .,rozsadzony brzuch itd.,daje jej czasami olej rycynowy,.ale jak pozbyc sie problemu,.czy moze ta kuracja jej pomoze/dziekuje slicznie


    1. // Odpowiedz

      Wszelkie problemy ze wzdęciami to E. Coli i salmonella.


      1. // Odpowiedz

        Nie wszystkie problemy to E.Coli i salmonella.Miałam refluks i zespół jelita drażliwego, a przyczyną był tasiemiec uzbrojony.Wyszedł po badaniu rezonansem . Po oczyszczeniu czuje się innym człowiekiem.


  13. // Odpowiedz

    Znam wiele osób wyleczonych z różnych dolegliwości dzięki usuwaniu pasożytów prądem dzięki biorezonansowi. Oczywiście usuwanie pasożytów = toksyny czyli na bieżąco trzeba się oczyszczać. Posiadanie w sobie pasożytów nie ma nic wspólnego z brudem 🙂 wystarczy pocałować psa czy zjesc jagode i ma się pasożyty odzwierzece. Wiec nie masz tutaj racji.


    1. // Odpowiedz

      Jeśli kontakt z jajami pasożytów gwarantuje ich posiadanie to jak wytłumaczysz ludzi, którzy maja zwierzęta w domu, całują je i nie maja robaków? To czy się rozwiną nie zależy od kontaktu. I tu zaczynają się schody dla osób nie znających zasad natury. 🙂


      1. // Odpowiedz

        którzy maja zwierzęta w domu, całują je i nie maja robaków?”

        Nie ma takiej możliwości.
        Silna odporność, kwas żółądkowy w normie trzymają w ryzach organizm.
        Jaja tasiemców od kotów latają z kurzem w powietrzu, zostało zbadane.


        1. // Odpowiedz

          Oprócz jaj pasożytów latają też setki rodzajów bakterii. Idąc za logiką myślenia, że nie ma takiej możliwość nie zarazić się robakami, musielibyśmy z automatu być infekowani także setkami gatunków bakterii z powietrza i kurzu. Nie lubię wybiórczej propagandy. Poza tym ludzie żyjący wieki temu wręcz mieszkali ze zwierzętami i dożywali niejednokrotnie bardzo długich lat. W niektórych częściach świata nadal tak jest. Robaki nie warunkują naszego zdrowia i lat życia. To nasze słabe zdrowie warunkuje ich obecność. Dlatego skupianie się na robakach jest niczym lepszym od metod standardowego „lekarza” z przychodni. Szuka się przyczyn a nie objawów. Robaki są objawem wcześniejszych niedomagań najpierw emocjonalnych, a potem dietetycznych, ruchowych i na końcu fizycznych. I wtedy pojawiają się robaki. Człowiek zestresowany i przygnębiony ma kiepsko pracujący żołądek. Więc jeśli słabo pracuje to i słabo zakwasza. Jak słabo zakwasza to przepuszcza jajka pasożytów. Ktoś kto będzie męczył ludzi silnymi nalewkami i prądami będzie walczył tylko z efektem niedomagań emocjonalnych. Większość społeczeństwa i lekarzy traktuje ciało jak maszynę oddzieloną od psyche. Dlatego walka z robakami to głupota i wyzysk chorego. Ja mówię jawnie NIE takiemu niedouczeniu. Nie da się wyleczyć ciała bez zajęcia się duszą. Prądy i f-scanty, vegatesty – to tylko poświęcanie czasu robakom, nawet nie ciału, o psyche już nie wspomnę… Przykre. ale prawdziwe.


          1. //

            Dlaczego znikają komentarze?
            Nieładnie.


          2. //

            Nie znikają. Zatwierdzam je manualnie. Szanuję twoje zdanie choć się z nim nie zgadzam. Nie chcę ciągnąć dalej tej dyskusji, po tym jak zostało powiedziane co ja sądzę i co Ty sądzisz w tej sprawie. Dalsze pisanie będzie biciem piany i jazdą po rondzie. Rób ze zdrowiem to co uważasz za słuszne. Pozdrawiam


          3. //

            Nie znikają. Zatwierdzam je manualnie”

            Nie zatwierdzam raczej, to dewaluuje i wypacza sens.


  14. // Odpowiedz

    Witam, niedawno trafilam na panskiego bloga. Potrzebuje pomocy, sama nie bardzo wiem od czego zaczac. OSiem miesięcy temu urodziłam syna przez cc (konieczność) brzuch 125 cm w obwodzie i fura rozstepow. Po cc nie bylam w stanie sama gotować i dbac o siebie. Wciskali we mnie mieso i serki. To tak pobieżnie. Wczesniej mialam problemy z waga i stresem. Ciaglebolimnie watroba, mam zaparciA, problem z oddechem, brzuch po cc boli mnie juz 8 miesiac… chcialabym cos z tym zrobic, ale po pietwdze karmię piersią, a po drugie kuchnia zajmuje sie tesciowa, ja mam sie zajmowac dzieckiem. Maly potrzebuje duzo uwagi, w dzien juz nie chce piersi, w ogole mleka. Tylko noca. Jest trocje rozpieszczony( niena wszystko mam wpływ) wciagu dnia ciężko jest przygotowac cos dla niego, mie mowie juzo sobie. Wiec jem byle co i byle jak. Lapie na szybko co jest w domu. A jest glownie zupa z miesem, drugie z miesem na kanapki wedlina i pasztet, „bo chlopy musza miec siłę…” a same owoce i warzywa mnie nie syca. Wytrwalam tydzień bez slodyczy, teraz probuje bez mięsa, ale będzie ciężko… napady glodu niszcza wszystko. Ps. Co moge zrobic z moja skora na brzuchu zebylepiej wygladala?


    1. // Odpowiedz

      Warto zmienić podejście do sytuacji i uregulować granice w domu (teściowa). To raczej nie dieta stanowi problem – tak wnioskuję z postu.


  15. // Odpowiedz

    odrobaczyłam się …rok temu ja i mama brałyśmy przez ok tydzień czy dwa (taka dawka na tasiemca) ok 500mg vermoxu 2 x dziennie …mnie zeszły wszelkie uczulenia z rąk które miałam prawie od zawsze i jeszcze coś polipowatego z jelita a mama nie ma uczuleń i nie kuleje (a już kupiła sobie rzeźbioną laseczkę no i jej nie używa)…Teraz wzięłam przez 18 dni zentel 2x dziennie…na ewentualne przywry krwi i inne (powinno się 21 dni ale nie miałam) ruszyło krążenie, jest lepiej i o dziwo nie odchrząkuję i nie pluję …Od małego człowiek taplał się w bajorkach, przy okazji z kaczkami i innymi ptakami…nikt tego nie bada co tam pływa, badają chyba tylko escherichia coli …potem cellulit, wybroczyny na skórze, choroby płuc od tego paskudztwa …choćby z samej tej brudnej wody nie mówiąc o innych (niemyte warzywa w barach i restauracjach, niemyte ręce przez przygotowujących te posiłki, niehigieniczne zachowania ludzi np przy grzebaniu gołymi rękoma w pieczywie w sklepach, wyjazdy, wizyty na basenie)…Moja mama i ja jesteśmy wege ale mojej mamie nie wykryto pasożytów w laboratorium tylko niestrawione mięso…ręce opadają…nic nie poradzimy jak oszczędzają na odczynnikach a nikt ich tam nie kontroluje…Kiedyś w latach 80 tych wychodziły pasożyty a teraz już nie… Muszę jeszcze odczyścić moją wątrobę tym sposobem z solą epson. Wcześniej myślałam, że laparoskopia może jest wyjściem na oczyszczenie tego narządu ale poczytałam i stwierdziłam, że lekarze usuwają pęcherzyk ..ale go nie czyszczą..(albo za mało wyczytałam) Pozdrawiam


  16. // Odpowiedz

    Dobrze,bardzo dobrze iż trafiłem na to forum. Robiłem vega test wiem ze to naiwne ale wyszła mi przywra kocia i kilka innych. Mam 21 lat i straszne otępienie organizmu,bóle głowy,słabość,mroczne myśli. W wieku 12 lat miałem ostrą alergie na roztocza,pyłki,sierść wyleczoną odczulaniem przez 4 lata. Jestem chudy i słaby 162cm/51kg. Mięsa już nie jem 5 miesięcy. Od jutra zaczynam pić sok jabłkowy a na sobote planuje oczyszczanie wątroby.Mam nadzieje że mi się uda bo już mi chęć do życia przechodzi. Pozdrawiam.


  17. // Odpowiedz

    Humel, czy znasz jakieś rady na pozbycie się pasożytów z dróg oddechowych ? Szukałam w necie i nic nie znalazłam ??? Wszystko tylko o pasożytach układu pokarmowego .


    1. // Odpowiedz

      jakich dokładnie pasożytów i z jakich części dróg oddechowych? Skąd wiadomo, że je masz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.