Jak biustonosz powoduje raka piersi. Cisnąca prawda.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Biustonosze a rak piersi.Biustonosz sprzyja rakowi piersi

W gorączce poszukiwań przyczyn raka piersi, naukowcy nie szukają przyczyn najbliżej samych piersi. Niektórzy optymiści twierdzą, że gdyby kobiety nie nosiły biustonoszy, mielibyśmy mniej wojen i ogólnie ludzie byliby bardziej uśmiechnięci. Panowie na pewno.  Nie zakładając biustonosza, nie tylko masz wpływ na losy świata ;), możesz poważnie obniżyć szansę na wystąpienie chorób piersi, w tym raka. Jak biustonosz powoduje raka piersi?

 

Najciaśniej pod pachami, czyli skąd ten rak piersi?

Całe zastępy specjalistów grzebią się w genach doszukując się przyczyn raka piersi. Inni poszukują ‚Świętego Grala’, czyli leku na raka. Ale niewielu z nich wpadnie na to, na co wpadła garstka ludzi szukających prawdziwych przyczyn. Owszem, zła dieta, brak ruchu, stres, brak wody, brak słońca – mogą wywoływać nowotwory. Jednak mało kto pochyla się nad modną, obcisłą garderobą.

 

Markowe biustonosze wcale nie chronią.

 Zdawałoby się, że ‚dobre’ i markowe biustonosze nie narażają kobiet na dysfunkcje układu limfatycznego. Ale na podstawie serii doświadczeń, David Moth doszedł do wniosku, że nawet te najmniej uciskające, potrafią Biustonosz sprzyja rakowi piersizablokować przepływ w naczyniach limfatycznych.

Jedną z ról limfy jest odprowadzanie zanieczyszczeń i produktów przemiany materii z naszych tkanek. Piersi kobiet są siecią licznych naczyń limfatycznych, sąsiadujących z węzłami chłonnymi pod pachami. Regularnie noszene ciasne staniki mogą być bezpośrednią przyczyną obolałych piersi i powiększonych węzłów chłonnych.

Nic dziwnego. Jeśli nagromadzona limfa nie może opuścić piersi, zaczną się tworzyć guzki, torbiele, a nawet zwyrodnienia tkankowe prowadzące do raka.

Zachodnia garderoba wnosi zachodnie choroby.

Biustonosz sprzyja rakowi piersiBardzo dokładne informacje na ten temat już w latach 90-tych, zebrali Soma Grismaijer i Sydney Ross Singer, będący antropologami medycznymi. Porównali Maorysów z Nowej Zelandii z rdzennymi Aborygenami żyjącymi w Australii. U tych drugich rak piersi nie występował, ale u Maorysów żyjących na styl zachodni owszem. Tak samo Japonki z Fidżi. Kobiety, które zaczęły nosić biustonosze, narażały się na raka piersi.

Co mówią statystyki?

Wspomniane małżeństwo lekarzy wgłębiło się w zwyczaje 4500 kobiet z 5 różnych miast USA. Wyniki były szokujące.

  • 3/4 kobiet noszących biustonosz 24h na dobę, miało raka piersi. 
  • 1 kobieta na 7 nosząca stanik ponad 12h na dobę (nie śpiąca w staniku), miała raka piersi.
  • 1 kobieta na 152 noszące stanik  mniej niż 12h dziennie, miała raka piersi.
  • 1 na 168 kobiet noszących biustonosz rzadko lub w ogóle, miała raka piersi.

Krótko ujmując sedno – Jeśli nosisz biustonosz 24h na dobę, podnosisz ryzyko wystąpienia raka piersi o 125 razy, w porównaniu do kobiet rzadko używających tej formy „wygody”.

Tu wiecej o książce „Dressed To Kill”. 

Zaburzenia hormonalne.

Innym przykrym następstwem noszenia biustonoszy jest podnoszenie temperatury ciała i blokowanie wydzielania melatoniny. Melatonina to silny hormon:

  • zapewniający spokojny i prawidłowy sen,
  • jest przeciwutleniaczem,
  • spowalnia procesy starzenia ciała,
  • ma wpływ na układ odpornościowy,
  • hamuje rozwój nowotworów.  

Badanie to zostało opublikowane w Chronobiology International w 2002r.

 

Biustonosz sprzyja rakowi piersi

Jak zauważyłaś, przytłaczająca liczba dowodów na związek raka piersi z noszeniem staników, jest o wiele większa niż siła pasków i miseczek, przytłaczająca twoje piersi.  Może wizja wszystkich kobiet na mieście w samych bluzeczkach jest zbyt optymistyczna (i pewnie gorsząca dla wielu), ale zacznij zmieniać świat powoli. Zrzucenie krępujących więzów w zaciszu domowym, z pewnością wyjdzie Ci na zdrowie, a relacje partnerskie ulegną znacznej poprawie, czego wszystkim Paniom życzę.  😉

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy, udostępnij go dla swoich znajomych.

 

Pozdrawiam Humel 🙂

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

28 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    Nie wiem czy Autor/ka ma biust, ale jeżeli ma to chyba bardzo niewielki.
    Dla kobiet z większym biustem chodzenie bez stanika nie jest przyjemne, więc pomysł chodzenia bez niego nie wchodzi w grę.


    1. // Odpowiedz

      Ten artykuł miał przybliżyć skutki obciskania naczyń limfatycznych. Nikogo do niczego nie przymuszam więc luzik. Ale może chociaż niektóre panie przemyślą temat i może uda się zmienić podejście do noszenia stanika 🙂


      1. // Odpowiedz

        A może wystarczy zrezygnować z super obciskających staników, pięknie modelujących piersi na rzecz luźniejszych?


        1. // Odpowiedz

          Będzie to zdecydowanie lepsze wyjście niż pozostanie przy „puszapach”. Jednak nawet te luźne warto rozpinać, żeby czas noszenia w ciągu dnia był krótszy niż 12h. Początki zawsze są trudne.


  2. // Odpowiedz

    Może wyniki badań bardziej związane są z wielkością biustu i jego budową niż noszeniem stanika, bo nie sądzę, żeby pani z miseczką A od lat nosiła biustonosz całą dobę , wiec nie jestem przekonana czy badanie było miarodajne – powinni przebadać kobiety podobnej budowy.


    1. // Odpowiedz

      Ludzie robią różne dziwne i niepotrzebne rzeczy. Badanie nie podaje ile kobiet z miseczką A śpi w staniku tylko ile noszących 24/7 cierpi na raka. 😉


  3. // Odpowiedz

    Ale podobno kobiety z duzymi piersiami nie powinny chodzic bez stanika,bo to tez ma zly wplyw na piersi.


    1. // Odpowiedz

      Ostatnie badania które gdzieś czytałam (nie podlinkuję, bo nie pamiętam gdzie, ale przy odrobinę chęci wujek google na pewno znajdzie) mówią, że jest wręcz odwrotnie. Staniki rozleniwiają mięśnie i jak już zaczniemy nosić stanik, to musimy go nosić. Ale jeśli nie nosimy i mięśnie ciągle są zmuszone do działania, to piersi wcale nie opadają szybciej, niż tych kobiet w staniku, a nawet wolniej.


      1. // Odpowiedz

        Mięśnie nieużywane słabną, a w niektórych częściach ciała mechanizmy zanikają od wyłączania ich z pracy. To logiczne. 🙂


      2. // Odpowiedz

        … co w przypadku piersi nie ma wielkiego znaczenia, bo – jak wiemy z lekcji anatomii – gruczoły te nie składają się z mięśni…


        1. // Odpowiedz

          Pisałem o zewnętrznych mięśniach utrzymujących jędrność biustu i opierające się grawitacji. Gruczoły to nie mięśnie, ale przepływ płynów musi być i w jednych i w drugich, inaczej zaczną się problemy.


      3. // Odpowiedz

        „Staniki rozleniwiają mięśnie ” aha… to szczególnie widać u Afrykanek, które stanika na oczy nie widziały, a biust mają poniżej pasa. Polecam od siebie staniki sportowe, które „trzymają” pierś, bez druta, fiszbiny i pushupa. Nadają się nie tylko na miskę A, na D też są ok:)
        🙂


  4. // Odpowiedz

    Witam, jestem szczęśliwą posiadaczką dość sporego biustu (miseczka D). Po zapoznaniu się z powyższymi wynikami badań, zaprzestałam noszenia stanika, a było to ponad pół roku temu. Efekt natychmiastowy był taki, że piersi przestały mnie boleć całkowicie. A była to dolegliwość towarzysząca mi od lat. Co wiecej, brak stanika nie przełożył się w negatywny sposób na jędrność moich piersi a nawet wręcz przeciwnie. Drogie panie, w związku z powyższym zachęcam jednak do porzucenia tej niewygodnej części garderoby. A wszelkie obawy są tylko w naszych głowach.


    1. // Odpowiedz

      Nie ma jak to sprawdzenie na sobie. 🙂 Dziękuję za ciekawe spostrzeżenia i zachętę dla reszty Pań.


    2. // Odpowiedz

      Pani Odano,

      miseczka D jest przeciętnym rozmiarem biustu. Najwyraźniej nigdy pani nie widziała sporego, tudzież obfitego biustu.

      Po pierwsze, 90% kobiet tego świata nie potrafi poprawnie wybrać odpowiedni biustonosz do swoich piersi. Przeważnie są one za ciasne (bo przecież 90 to coś strasznego, lepiej pocisnę 80, a najlepiej w 70, nawet jakbym miała się udusić), miseczki za małe, nieodpowiednie kształty,typy. Jak ciśnie to najwyraźniej jest coś nie tak. Rozumiem, pieniądze grają role, poza tym wszystko robią na przysłowiowe „jedno kopyto”. Powiem więc magiczny wyraz: GORSECIARNIA. Tak proszę państwa, istnieją na świecie wciąż osoby, które zawodowo zajmują się szyciem bielizny na wymiar. Zawsze zamawiam.

      Po drugie tego typu artykuły nie poparte żadnymi naukowymi dowodami (jak już mówimy o jakiś badaniach to może źródło? Odsyłanie do jakiejś książki, którą się nigdy na oczy nie widziało jest śmieszne) a jedynie statystykami (no tak, ja jem ryż, szef mięso to statystycznie mamy gołąbki) nie są godne uwagi, a wręcz mogą wyrządzić krzywdę.

      Po trzecie jak ktoś nie chce, to niech nie chodzi bez stanika w domu, bo widok biuściastej kobiety bez stanika jest nieapetyczny, a wręcz odrzuca.


      1. // Odpowiedz

        Odesłanie do tej książki jest odesłaniem do badań. Inne panie potwierdzają, że znikają bóle i guzki więc… 😉


      2. // Odpowiedz

        Zgadzam się. Mam biust w rozmiarze H i nie wyobrażam sobie podbiegnięcia do autobusu bez biustonosza. Jest to naprawdę bardzo niekomfortowe.
        Też nie satysfakcjonuje mnie podawanie jakichś danych, bez poparcia tego badaniami. Znam wiele kobiet, które chorowały na raka piersi – żadnej nigdy nikt nie pytał ile gozin nosiła stanik…


  5. // Odpowiedz

    Witam ,a ja jestem posiadaczką biustu o rozmiarze ( miseczki E) i przez jakiś czas chodziłam bez biustonosza ale zrezygnowałam z tego gdyż okropnie bolały mnie sutki . Gdyż pod wpływem ruchu ocierały się o bluzki , straszne uczucie.


  6. // Odpowiedz

    Uwielbiam chodzic bez stanika!!! Uwolnijmy swoje piersi!!!


  7. // Odpowiedz

    Uwielbiam chodzić bez biustonosza mimo, że mam spory biust (miseczka D lub E w zależności od rodzaju biustonosza). Biustonosz zakładam tylko kiedy muszę i ściągam najszybciej jak to możliwe. Póki co piersi mnie nie bolą więc faktycznie ten artykuł może mieć rację.


  8. // Odpowiedz

    Niestety, książka „Dressed to kill” dlatego jest książką, a nie badaniem naukowym, gdyż nikt nie dopuścił do publikacji tych wątpliwych badań. Zbyt dużo tam naciągania faktów, by udowodnić upragnioną teorię.
    Co do noszenia biustonoszy – fakt, że najwięcej problemów z uciskiem na naczynia limfatyczne mają panie z dużymi biustami, wynika z tego, iż to najczęściej właśnie one noszą nieodpowiednio dobrane biustonosze.
    Bardzo polecam albo – jak ktoś wyżej proponował – szycie sobie bielizny u gorseciarki, albo wizytę w salonie z profesjonalnym brafittingiem.


    1. // Odpowiedz

      Jak zapewne wiesz (albo i nie), wszystkie niewygodne badania i obserwacje nie są uznawane za naukowe, jeśli wchodzą w konflikt z dużymi korporacjami zarabiającymi na czymś czego nie odpuszczą. Jeśli problem obciskania to tylko domena ‚biuściastych’ pań, to co powiesz na te z małym biustem, uzywające puszapów? Przecież one cisną bezpośrednio z boku i pod pachami na węzły i przewody chłonne. Większość kobiet ma obciśnięty biust i pod pachami bez 2 zdań. Jeśli wieczorem widać odciśnięte czerwone paski to wypisz wymaluj temat dotyczy takiej osoby.


  9. // Odpowiedz

    Jak żyję to takowych pierdół jeszcze żem nie czytał. No owszem chodzi o naczynia limfatyczne ale nie kurna o stanik – ja pitolę.


  10. // Odpowiedz

    Nie nosze stanikow od 18 lat i czuje sie zdrowa i wolna ! Kto powiedzial ze musimy nosic staniki !!!!!


  11. // Odpowiedz

    Mój facet nakazał mi kupić i (nosić tylko) typ sportowy, bezszwowy (90% bawełny). Świetnie się w nim czuję, i wyglądam całkiem nieźle. Cena? śmieszna 19PLN. Biorę na poprawkę, że mój rozmiar to 80B, i biust nadal wygląda niczym dzieło rzeźbiarza. W przeciwieństwie do mojej odporności (dlatego tu jestem). I na pewno będę tu jeszcze zaglądać.
    salut!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.