Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.

Szybciutko przypomnę, że tłuszcze typu trans to wielonienasycone i jednonienasycone kwasy tłuszczowe wysiorbane z naturalnych źródeł, oddzielone od siebie, potem maksymalnie oczyszczone z tego co dobre, z zapachów, często uwodornione. Wszystko to robi się dla wydłużenia terminu tzw. „przydatności do spożycia”, szerszego zastosowania i łatwiejszego transportu w postaci stałej. Np. margaryny mogą zawierać ponad 50% tłuszczu trans, a tłuszcze dedykowane dla branży cukierniczej około 60%, czyli jeszcze gorzej. Poniżej postarałem się wyłożyć ‚z polskiego na nasze’, co to wszystko oznacza w życiu codziennym – tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.

Wolne rodniki – kiedy są „złe”?

Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.Wolne rodniki zawsze były uważane za rozbestwionych, bezmyślnych rozbójników, bezcelowo rozbijających zdrowe ciało. Mam inne zdanie na ten temat, bo jak zapewne zauważyłeś, zawsze doszukuję się we wszystkich procesach zachodzących w organizmie jakiegoś głębszego celu. Dlaczego z wolnymi rodnikami miałoby być inaczej?

W normalnych warunkach Reaktywne Formy Tlenu (RTF) są sprzątaczami starych i zanieczyszczonych tkanek. Znaczne spożycie tłuszczów trans i rafinowanych sprzyja powodzi RFT, dlatego same RFT nie są tu winowajcami. Dlaczego?

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe są bardzo podatne na utlenianie, które wszyscy organoleptycznie obserwujemy 20160524_100336jako jełczenie. Otóż w czasie odwirowywania cennych składników z olejów, tracona jest też witamina E będąca silnym antyoksydantem. Pozostałe „coś” zwane olejem rafinowanym jest bardzo podatne na przyciąganie wolnych rodników, zwłaszcza jeśli olej stoi na kredensie w plastikowej butelce, a potem jest prażony na patelni czy we frytkownicy. Czyli standardy większości domów.  😛

W ogóle samo trawienie tłuszczu rafinowanego nie jest takie łatwe, ponieważ natura tak skompleksowała skład roślin oleistych, że wszelkie majstrowanie, rozszczepianie i prażenie tłuszczu jest strzałem w kolano. Oczywiście wysiadają kolana konsumentów, bo producenci złotego oleju robią na tym świństwie złoty interes, przypinając jeszcze łatkę profilaktyki prozdrowotnej. Skucha na całej lini…

 

Jak to jest zrobione. Suprajs.

Po odfiltrowaniu mini cząsteczek olej podgrzewa się do ponad 100*C i dodaje się rozpuszczalnik otrzymany z ropy naftowej. Dosłownie to benzyna ekstrakcyjna o odpowiednich parametrach. Taki „gumowy glut” umieszcza się w Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.gorącej wodzie i poddaje odwirowaniu różnych substancji. Potem dodatek sody kaustycznej, ogrzewanie, wybielanie, pozbywanie ohydnego zapachu powstałego w czasie frankensztajnowskiego procesu, dodanie konserwantów i innych rarytasów stosowanych w żywności. Teraz do butelek i do niczego nie świadomych konsumentów.  Bon Apetit!

Wiadomo, że rafinowane stoi dłużej na półkach i ewentualne straty przeterminowanych zapasów są mniejsze. Dlatego świeżo wytłoczony, zdrowy olej poddany jest filtracji z bardzo małych drobinek i unikalnych składników odżywczych, które definiują przydatność tegoż oleju. Nie trzeba być dr, mgr i hab, żeby po smrodku i zmienionej konsystencji oleju stwierdzić, że daje nam do zrozumienia iż jest już nieprzydatny do spożycia. Z naszym postrzeganiem upływu czasu bywa różnie, więc tylko się cieszyć z takich sygnałów. Podobnie jest z owocami, rybami, mięsem i innymi produktami. Niestety rafinacja zafałszowuje to ‚czerwone światło’, a my obficie polewamy myśląc: „jaki ten olej złoty i czysty i taki zdrowy”, i tyle może stać nie psując się… Guzik prawda. Jest toksyczny i naszpikowany RFT, nawet jeśli już zjełczał, nie poczujesz tego w smaku, ale twoje ciało z pewnością odpokutuje. Chłop lejący taki olej do starego VW golfa, robił chyba lepszy użytek z tego złota niż spożywając go.

Starzenie, Alzheimer, nowotwory.

Obserwacje przeprowadzone na osobach spożywających spore ilości wielonienasyconych tłuszczów wykazały, że na 100 takich ludzi, prawie 80 z nich wykazywała objawy przedwczesnego starzenia się. Wyglądali starzej od ludzi na zrównoważonej diecie. Ich wyniki też to potwierdzały.

Ciekawe jest jednak, że Spożywanie 35-40g zdrowych, nierafinowanych tłuszczów każdego dnia, może zmniejszyć występowanie choroby Alzheimera do 80%. Osoby przyjmujące poniżej połowy tej porcji dziennie miały dość wysoki odsetek choroby Alzheimera. To rozjaśnia znaczenie powiedzenia „miej w głowie olej”. Niestety, pewna kampania reklamowe przechwyciła to powiedzenie  na rzecz promowania swojego rafinowanego produktu.  Znowu skucha…

Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.Pamiętaj o tym, żeby wzbogacać każdy posiłek pełna łyżką dobrej jakości tłuszczu. Na nic jedzenie owoców i warzyw, bo do przyswojenia cennych wartości (w tym wapnia) potrzebny jest tłuszcz. Okraszenie każdego z kilku głównych dań dnia, łyżką dobrego tłuszczu daje świetne rezultaty. Powstrzymywanie się od tłuszczu prowadzi do różnych niedoborów i chorób, w tym kamicy żółciowej. Osobiście jestem wielkim fanem oliwy z oliwek i oleju kokosowego tłoczonego na zimno.

Jak już jesteśmy przy oliwie z oliwek, warto wspomnieć o badaniach Archives of Internal Medicine z 1998 r. Tłuszcze jednonienasycone zawarte w oliwie z oliwek zmniejszają ryzyko występowania raka piersi u kobiet o 45%, natomiast wielonienasycone podnoszą ryzyko jego wystąpienia o jakieś 70%.

Jak sama widzisz… gdzie Rzym, a gdzie Krym. Dlatego jeśli zbyt często myślisz o ciastkach z ‚krymem’, miej świadomość, że Rzym jest lepszy bo rosną tam oliwki. 😉 Przepadam za oliwką z oliwek i chyba nie bez powodu od tysięcy lat jest ona synonimem dobrobytu, zdrowia, młodości i urody.  W temacie raka piersi same tłuszcze to nie wszystko. Więcej o potencjalnych przyczynach raka piersi znajdziesz w artykule Jak biustonosz powoduje raka piersi. Cisnąca prawda.

Tego niech człowiek nie rozłącza…

Oddzielenie jednonienasyconych tłuszczów od wielonienasyconych czyni te drugie niemal niemożliwymi do strawienia, a to nastręcza poważnego problemu. Niestrawione jedzenie podlega procesom, gnicia, fermentacji i w wypadku tłuszczów  – jełczenia w jelitach. Jeśli wiesz jak wygląda rura zlewu, w którym często płucze się tłuste gary to podobny proces zachodzi w jelitach i na powierzchni błony komórkowej. Niestety błona komórki zbudowana z dużej ilości lipidów trans jest gruba, nieczuła i słabo przepuszczalna dla tlenu, wody i cukrów będących paliwem. Jeśli oklejona komórka nie może wytwarzać energii przez spalanie glukozy w udziale tlenu w swoim wnętrzu, może zamienić się w zmutowanego potworka pracującego beztlenowo. I wtedy zaczyna się tworzenie tkanek nowotworowych, za co najczęściej obwinia się ślepy los, karmę, geny i inne, tylko nie własne zaniedbania i niewybredność w doborze paliwa dla komórek swojego ciała.

Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.

Cud technik chemicznych – margaryna – różni się od plastiku tylko jedną cząsteczką.  Nawet pleśń i bakterie nie chcą tego zbytnio tykać. Nic dziwnego, że taki depozyt przyciąga zastępy RFT. Niestety w czasie takich akcji cierpią też same komórki, jeśli mają wbudowane kiepski budulec.  Starzenie się i zwyrodnienia są przypisywane głównie RTF, a nieodpowiednie jedzenie, palenie i inne precjoza wielkich koncernów, sprawiają, że rolne rodniki ze sprzątaczy zamieniają się w zgraję destruktorów. Nie dawaj im do tego powodów. To w jakim natężeniu zbrojne siły RFT będą buszowały w poszukiwaniu śmieci, które należy zbanować, zależy głównie od Ciebie.

Tłuszcze wielonienasycone = obniżenie odporności.Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.

Czy wiesz, że tłuszcze wielonienasycone trans są bardzo przydatne ludziom z przeszczepionymi organami? Każdy człowiek z przeszczepionym sercem, nerką czy nawet skórą musi przyjmować do końca życia leki immunosupresyjne. Ich ciała posiadając sprawny układ odpornościowy, zwiększą skutecznością dążyłyby do odrzucenia obcej tkanki. Druga strona medalu to jednoczesna podatność na infekcje i inne zachwiania zdrowotne.  Podobnie postępuje się w przypadku chorób autoagresyjnych. Tyle, że organizm przeprowadza sabotaż tylko na tkankach i częściach stanowiących zagrożenie dla reszty ustroju. Żadne ciało nie robi sobie jakiejkolwiek krzywdy bez przyczyny!

 

Tłuszcze trans, a zakrzepy, złogi i cholesterol.

Na Harvard Medical School przez ponad 8 lat obserwowano nawyki żywieniowe 85 tyś. kobiet. Wyniki obaliły twierdzenie, że margaryna jest zdrowsza. Przeciwnie, podnosi ryzyko występowania choroby wieńcowej.  Nic dziwnego, bo transy zagęszczają krew poprzez zwiększenie lepkości płytek krwi. Taki obraz krwi prowadzi do powstawania złogów i zakrzepów stanowiących potencjalne ryzyko ewentualnych zatorów w naczyiach serca i mózgu.

Tłuszcze trans uniemożliwiają trawienie cholesterolu LDL oficjalnie uznawanego za „zły”. Oczywiście wszystko w nadmiarze jest złe, a w wypadku spożywania znacznych ilości tłuszczów trans, prowadzi do wysokiego stężenia LDL we krwi. Niektóre kraje zastanawiają się na wprowadzeniem zakazu sprzedaży margaryn. Nie czekaj do momentu kiedy margaryny  znikną ze sklepowych półek.

Masełko i szmalec na TAK 🙂

Masło i smalec to naturalnie twarde tłuszcze nasycone. Zawierają dużo przeciwutleniaczy chroniących je przed jełczeniem i są lekkostrawne. Nie daj się nabić w pudełko margaryny, że to co jedli nasi dziadkowie jest złe. To wielka propaganda potężnych koncernów nastawionych na sprzedaż swojego „złotego oleju” próbuje wyprać mózgi Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.społeczeństwu. Klucz tkwi w umiarze i odpowiednich proporcjach  pokarmów odzwierzęcych do roślinnych, a roślinnych powinniśmy zjadać grubo ponad około 90%. Oczywiście to moje odczucia i obserwacje po sobie i sugestie ludzi, których sposób postrzegania zdrowia licuje z moim wyrobionym na różnych doświadczeniach.

Pisząc ten artykuł przypomniałem sobie jak zakupione przeze mnie wiejskie masło, po tygodniu trzymania na chłodnym parapecie zaczęło dawać goryczki posmak. Trochę się zdziwiłem, bo masło sklepowe nie robi takich gorzkich niespodzianek. Wnioskuję, że kupne masła tez są poddawane procesom odciągania składników sygnalizujących jełczenie. Dla spowolnienia tego procesu przechowuj smarowidło w zimnym miejscu, zwłaszcza porą letnią.  Lepiej zrobisz, kupując prawdziwe masło lub smalec od wsiowych babek na targu. Jeśli jesteś wegan, używaj do pieczywa oliwy z oliwek i oleju kokosowego.

 

Tłuszcze trans i rafinowane, a atak wolnych rodników i nowotwory.Gdzie szczególnie spodziewać się uwodornionych tłuszczów trans?

Chipsy, chrupki, pączki, ciasta, ciastka, niektóre pieczywo i produkty pieczone – generalnie wyroby cukiernicze to nr 1, krakersy, mieszanki do wypiekania, mrożone dania obiadowe, sosy, dipy, lukier z torebki, płatki śniadaniowe itp.

Pamiętaj, że znaczne podgrzewanie rafinowanych tłuszczów sprzyja ich utlenianiu i zmianie kształtu łańcucha cząsteczkowego, co sprawia, że nasze ciało widzi takie twory jako zupełnie inne substancje – substancje nie występujące w naturze. Chociaż nie kładłem nacisku na otyłość powodowaną przez spożywanie badziewnych tłuszczów, wiedz że wszystko czego nie może przerobić twój organizm, będzie się odkładało w postaci celulitu, obrzęku limfatycznego, sadełka, boczków itp. skarbów w różnych zakamarkach ciała.   Zanim następnym razem dasz się ponieść pragnieniu frytek i smażonego kotleta na „złotym oleju”, pomyśl czy nie lepiej popracować nad zmianą nawyków. Przeproś się z oliwą z oliwek, olejem kokosowym i innymi dobrymi tłuszczami nierafinowanymi, najlepiej pozyskiwanymi na zimno. Obecnie wybór jest naprawdę wielki.

Jedz to co jest kompatybilne z twoim ciałem i ‚miej w głowie olej’. 🙂

Jeśli uważasz, że ten artykuł jest ciekawy i może pomóc twojej rodzinie i znajomym – udostępnij im go. 🙂

Dla jasności moich intencji   Koniecznie przeczytaj.

Humel 🙂

Przeczytaj też:

Potrzeba miłości a nowotwory i choroby serca.

Oczyszczanie wątroby i woreczka żółciowego. Instrukcja krok po kroku.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

6 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    W Holandii mieszkałam i tam jedzą margarynę…


  2. // Odpowiedz

    Czesto slyszy sie, ze czlowiek nie moze funkcjonowac bez cukrow, poniewaz sa niezbednym i zdrowym zrodlem energii. Czy to prawda?


    1. // Odpowiedz

      Każda komórka potrzebuje glukozy czyli cukru. A mózg w szczególności. Węglowodany są najłatwiej przyswajalnym źródłem energii, ale trzeba zwracać uwagę na ich jakość. Unikać cukrów prostych i wybierać złożone – zboża, ryż itp. Wszystko też zależy od strefy klimatycznej gdzie się żyje. Z tą nagonką na cukry to przesada. Tłuszcze i białka sa tez potrzebne więc jak ktoś nie fisiuje z dietą w skrajność do nie ma problemów.


  3. // Odpowiedz

    Jakie tłuszcze mozna jeszcze uzywac ,oprocz oliwy z oliwek i oleju kokosowego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.