Brak miłości do siebie. Borelioza, choroby skóry, autoagresja, niska odporność. Na to pewnie nie wpadłaś… Cz. 2

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

W części 1 pisałem o tym jak ważna jest komunikacja mózgu z każdą komórką naszego ciała. W tej części będzie o miłości i wyrażaniu jej przez troskę o własne ciało. Potem krótko o popularnych (niestety) chorobach i ich częstym podłożu.  Z serca zachęcam do przeczytania. 🙂

                         Miłość i siła jej wibracji.

brak miłości do siebie borelioza, łuszczyca autoagresjaPetarda czy wykrzyknięcie komuś do ucha działa jak komenda wprawiająca komórki w stan podwyższonych wibracji. Każde uczucie do siebie i innych, myśl czy intencja – wszystko jest rodzajem komunikatu z naszej strony – wibracją. Wrednych i gorzkich ludzi czuje się w „eterze” i nie jest to niczym nowym, ani dziwnym. Roztaczając miłość w stosunku do innych otrzymujesz to samo.

Oczywiście ktoś komu ciągle coś leży na wątrobie, odwdzięcza się tym co go przepełnia. Komórki wątroby są bardzo wrażliwe na złość, żal, zazdrość, urazę. Emanując takimi toksycznymi uczuciami obciążamy komórki wątroby, a oczyszczając wątrobę możemy pozbyć się przywar, które chcielibyśmy pożegnać. Jest to pomocne zwłaszcza kiedy nam nie wychodzi, mimo pracy nad sobą. Odporność też wzrasta wzorowo.

A co przepełnia ciebie w stosunku do siebie samej? Jakie wibracje i sygnały otrzymują komórki twojego ciała?  Jeśli nie potrafisz wypracować ciepłego nastawienia do własnej osoby, zacznij od zadbania o swoją zewnętrzną stronę.

Przez skórę do wnętrza.

mydlana chata

Skóra to pierwsza powłoka przewodząca zewnętrzne impulsy różnych rodzajówz zewnątrz wgłąb ciała. Kobiecym przejawem wewnętrznej potrzeby troski o siebie, jest poświęcanie czasu na pielęgnację ciała. Z mężczyznami bywa inaczej (choć nieBrak miłości do siebie. Borelioza, choroby skóry, autoagresja, niska odporność. wszystkimi) i wynika to jawnie z innych potrzeb. Mężczyźni bardziej potrzebują uznania i pochwały, stąd różnica. Aczkolwiek miłości potrzebuje każdy, bez wyjątku, nawet jak mu się wydaje inaczej. 😉 Nieprzytulane nowo narodzone małpki bardzo często umierają. Miłość jest wliczona w nasze potrzeby od chwili poczęcia, aż do późnej starości.

Pielęgnacja i czułe obchodzenie się z ciałem jest bardzo silnym sygnałem przekazywanym w ułamku sekundy do mózgu, a mózg wysyła tą informację do komórek, wydziela kojące i uzdrawiające hormony. Jak się czujesz kiedy ktoś cię czule głaszcze, przytula, lub nawet z uznaniem trzyma rękę na twoim ramieniu? Intencje odbierzesz nawet z zamkniętymi oczami. 🙂

Higiena osobista, nawilżanie po kąpieli, smarowanie suchej skóry, kąpiele słoneczne, dbanie o dłonie i paznokcie, poddawanie się masażom, a nawet ceremonialne golenie u mężczyzn – to wszystko jest przejawem troski i miłości do siebie samego. Nie zachęcam do pucowania się na różową, plastikową Barbie, bo to skrajność świadcząca o niskim poczuciu wartości i braku miłości. Chodzi o zdrowe podejście, bez udziwnień.

 

Mroczne i dziwaczne ‚ozdoby’ ciała.

Odkąd obserwuję na ulicach ludzi z ciałami „ozdobionymi” trupimi czaszkami, pełzającym robactwem, a wisienką na torcie jest stokrotka,  zastanawiam się, co to ma być do jasnej Anielki. Co wspólnego może mieć jakaś czacha z poczuciem szczęścia i własnej wartości? Idziesz ślepo za trendem? A może jest ukryty powód?

brak miłości do siebie borelioza, choroby skóry, niskie poczucie wartości niska odporność,Jeśli akceptujesz siebie taką jaka jesteś, po co mapować skórę (której nic nie brakuje), synonimami cierpienia, niebytu, gnicia, agresji, smutku, bezsilności, frustracji i innymi odpowiednikami nieszczęścia? Pokazywanie jak się jest szczęśliwym i robienie sobie szpetnych obrazków – jakoś to się nie klei do kupy. A jeśli to co sobie robisz na skórze, to wentyl psychiki, którym wydostaje się nadmiar myśli zobrazowanych przez ‚ozdobę’?

Twoja skóra i ciało należą do Ciebie, a nie oczu innych. Nie pracuj na pochwały, uznanie i respekt, wzbudzając w innych szok, strach, litość, odrazę – to bez sensu. Pracuj nad tym aby twoja skóra czuła się dobrze na tobie, żeby nie przyjmowała toksycznych myśli z nieszczęśliwej psychiki czy próżnego świata mody. To co masz w sercu i głowie, ukaże się na twojej zewnętrznym ‚okryciu’.  Twoja skóra jest najlepszą ozdoba jaką masz. Jeśli dasz jej miłość i pielęgnację, będzie twoją chlubą. Moda i emocje się zmieniają, a tatuaż się nie zmyje.

Wykonywanie dziwacznych grafik, robienie dziur, wszczepianie implantów i kujących ćwieków – wszystko to mówi głośno o twoich emocjach. Mamusię oszukasz, tatusia oszukasz, ale życia nie oszukasz… Możesz być szczęśliwa/y bez udziwnień. 🙂

 

Borelia Bogu ducha winna.

Dla większości chorych na boreliozę, to wredny i agresywny krętek. Jakoś nigdy nie mogłem ogarnąć dlaczego na kilku łapiących kleszcza, nie wszyscy zapadali na zapalenie opon mózgowych czy np. zapalenie Borelioza Brak miłości do siebie, niska odporność układ limfatycznystawów. Teraz dla mnie rebus jest całkiem łatwy. Mało tego. Mimo, że każdego roku łapałem kleszcze (czasami nawet po kilka w sezonie), nigdy nie miałem żadnych problemów.

Do rozwinięcia borelii i wniknięcia w komórki dochodzi tylko u osób z niską odpornością. Tylko słabe komórki pozwalają wprowadzić się krętkom borelii do swego wnętrza. Zagadka rozwiązana.

Odporność to nie tylko zdrowa dieta i zrównoważony tryb życia. Ludzie powtarzają, że czystek jest na borelię. Nie prawda. Czystek – jak sama nazwa mówi – czyści, a nie zabija borelię. Należy wspomnieć, że borelioza to też choroba zatkanego układu limfatycznego. U kobiet takiej tkanki limfatycznej jest dużo w piersiach i tam może się rozwijać spora populacja borelii.  Czystek czyści ludzi ze złogów i zatorów, przez co ich kondycja pozwala na opanowanie obcej bakterii. Przejawiając pozytywne nastawienia do życia i dbając o właściwą samoocenę pójdzie ci naprawdę lepiej. Bez tego nawet czystek może nie dać rady. 

Pamiętaj, że obciskanie naczyń limfatycznych w obrębie piersi też ma swoje konsekwencje. Jak biustonosz powoduje raka piersi. Cisnąca prawda.

 

Łuszczyca – reakcja na brak miłości i odrzucenie.Łuszczyca, borelioza, niska odporność autoagresja

Nie istnieje coś takiego jak choroby skóry. Skóra jako organ nie choruje. Jest tylko mapą na której pojawiają się sygnały z wnętrza ciała i psychiki. Wiele osób zmaga się z łuszczycą myśląc, że to choroba skóry. Jednak większość z tych przypadków ma ścisły związek z deficytem dobrych uczuć i przesytem wewnętrznej frustracji. Jeśli nie pomogły: zmiana diety, stylu życia, zmiana pracy czy miejsca zamieszkania – pomyśl o tym czy problem łuszczycy nie wynika z głodnej miłości psychiki.  A co jeśli przyczyna tkwi w niewłaściwym toku myślenia, toksycznym związku lub rodzinie, toksycznych znajomych?

 

Brak stabilizacji emocjonalnej, a choroby autoimmunologiczne.

Dlaczego ludzie zmagają się z autoagresją chociaż jedzą zdrowo, uprawiają sport, mają dobre relacje z innymi itd? Jeśli ciało nie jest zatoksycznione do tego stopnia, że układ odpornościowy sklasyfikował tkanki do zniszczenia własnymi nakładami, istnieje możliwość dyspozycji sabotażu z „centrali”, czyli mózgu. To, że ktoś jest dla innych miły stwardnienie rozsiane, autoagresja, borelioza, brak miłości do siebiei życzliwy, ugodowy i ‚poukładany’ – nie znaczy że w jego podświadomości nie tkwią silne emocje, z których sam nie do końca zdaje sobie sprawę, albo nie wie jak nazwać te negatywne siły. 

Ostatnimi czasy, nastąpił jakiś zmasowany wysyp ludzi chorujących na MS i inne choroby układu nerwowego, guzy mózgu, RZS itp. Przeraża mnie ilość zapytań co z tym robić, na fejsbukowych grupach o tematyce zdrowia. Bo jeśli zdrowy nastolatek zaczyna cierpieć na guzy rdzenia rosnące wzdłuż jak grzyby po deszczu, to jak to wytłumaczyć? Nie palił przez 30 lat, nie jadł śmieciowo, nie upijał się i nie brał narkotyków. Przyczyn może być wiele i w różnych odcieniach, ale ankieta zamieszczona w części pierwszej pomoże chociaż częściowo sprawdzić, czy aspekt emocjonalny nie dotyczy danej osoby. Częściowo, bo do rozkodowania problemu potrzeby będzie dobry terapeuta.

 

Stres i brak miłości obniżają poziom białych krwinek.stres, borelioza, łuszczyca, autoagresja brak miłości do siebie

Nie wiele osób wie, że negatywne emocje i brak pozytywnych powoduje, że grasica w której dojrzewają limfocyty, jest ściśnięta i jej aktywność spada grubo poniżej połowy wydajności. Grasica ‚uczy’ limfocyty odróżniać to co nasze od tego co obce. Niewyuczone limfocyty mogą w określonych sytuacjach niszczyć nas samych.  Oczywiście u dorosłego człowieka, produkcję białych ciałek krwi, głównie pełni szpik kostny. To nie ma znaczenia, bo emocje mają zasięg do najgłębszego zakątka twojego ciała. Spadek odporności jest pierwszym z objawów przygnębienia.  Jeśli cierpisz na niski poziomem komórek odpornościowych i przeciwciał, zacznij od analizy swojej samooceny, a potem szukaj przyczyny w ciele.

Wcale nie musisz być nie kochany przez innych aby zapaść na jakąś chorobę, wystarczy że będziesz się tak czuł. Ważne jest aby odnaleźć przyczynę takich odczuć i przestawić myślenie na właściwe tory. Powrót do zdrowia może okazać się prostszy niż skomplikowane operacje, kosztowne zabiegi, dziwne suplementy z odległej galaktyki i toksyczne leki serwowane przez BigPharama. Nie pieniądze, nie sława, nie moc fizyczna. Miłość – to najpotężniejsza siła we wszechświecie. Pielęgnuj dar okazywania jej sobie i innym. Jeśli twój mózg będzie kompatybilny z twoimi komórkami,  zdrowie będzie z tobą.

Jeśli odkryjesz, że jednak w twojej głowie siedzi jakiś mały ludzik pociągający za sznurki, podsuwający niedorzeczne myśli, że nie jesteś watra miłości i inne sabotażowe dziwactwa, zatrzymaj się na chwilę i pomyśl jak go przeprogramować, albo pożegnać. Większość naszych przekonań i samoocena, zostały nam zaszczepione zanim skończyliśmy 6 latek. Nie jest łatwo zmienić taki program, ale jak najbardziej da się to z zrobić z dobrym terapeutą. Może to brzmi dziwnie, ale niektórzy jeśli chcą kochać, muszą ściągnąć grubą skórę z ciepłego i radosnego serca i uczyć się stawiać małe kroki.

brak miłości do siebie borelioza autoagresja łuszczyca niska odporność

Dopiero kiedy pokochasz siebie, będziesz w stanie kochać innych. Nie dasz komuś czegoś, czego sama nie posiadasz.

Kochaj siebie. Kochaj innych. Bądź szczęśliwa. Bądź zdrowa. Żyj.    🙂

 

ps. Mam nadzieję, że salony urody nie będą używały moich zachęt do dbania o siebie z przesadą, ale zachęcam do udostępniania. 😉

Potrzebujesz pomocy w poukładaniu emocji? Zajrzyj tutaj:

Pogotowie Emocjonalne

 

Zapoznaj się też z artykułem Potrzeba miłości a choroby serca i nowotwory.

Love od Humela  🙂

 

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

40 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    Wszystko fajnie ale tekst o tatuażach etc jest tutaj zbędny
    To że nie jesteś fanem takich rzeczy to twoja sprawa
    nie każdy dziara sobie trupie czaszki i wielu osób uważa to za ozdobę, wyrażenie siebie, swoich poglądów, czesto łączących się z naturą i zyciem a nie jakimis problemami.
    kompletnie zbędny temat, osmieszasz sie pisząc takie bzduty w tak ciekawym artykule


    1. // Odpowiedz

      Dziękuję za opinię. „Ktoś uważa coś za ozdobę” – ktoś może uważać cięcie się za przyjemność. Darzenie sympatią mroczności świadczy o zaburzeniach w postrzeganiu życia. Czaszki łączą się nie z życiem tylko umieraniem. To nie przybliża do szczęścia i życia. Nie idzie o bycie fanem, raczej o interpretację krzyku jaki wyraża tatuaż.


  2. // Odpowiedz

    It’s perfect time to make some plans for the long
    run and it is time to be happy. I have read this post and if I could I wish to suggest
    you few fascinating issues or tips. Maybe you could write
    subsequent articles referring to this article.
    I want to learn more issues about it!


  3. // Odpowiedz

    Często pojawia sie porada konsultacji u ” dobrego terapeuty ” , ale czy jest lepszy terapeuta na świecie od nas samych ?
    – Nie znam lepszego ode mnie i nie watpię , ze w Was drzemie taki jeden , moze zasmucony faktem , ze nazbyt rzadko korzystacie z jego rad ? – Przyzwyczailiśmy sie konsultować , wymieniać nasze potrzeby zdrowotne za pieniądze u kogoś kto wie i kto pomoc moze , ale trzeba takiemu komuś zapłacić – Nie tędy droga .
    – Zamiast płacić za rady i za leki , nawet i ziołowe ( tak działam ja ) , przy jakimkolwiek problemie zdrowotnym zaczynam oczyszczanie organizmu – a dosadniej jelita grubego ( jest ono naszym pierwszym mózgiem , najważniejszym organem w naszym ciele zaraz po sercu . – Ograniczenie jedzenia , przeskakiwanie jednego posiłku na początku , po kilku dniach dwóch posiłków , następnie ( jesli problem nadal tkwi ) przechodzę na wodę ostudzoną. , wczesniej przegotowaną , ostatnio jonizowaną , ale to już ” wisienka na torcie ” – woda nie musi być jonizowana , ale jesli mieszkacie w miastach , woda jest chlorowana i fosforyzowana , nie tyle dla naszego zdrowia , co dla rur wodociągowych . – W procesie jonizacji oddziela sie chlor , fosfor i kamień , a uzyskujemy doskonała wodę , lepszą od niejednej mineralki.
    – Ważne , by praktykować irygacje odbytnicze ( nie myślicie z lewatywą 0 na samej wodzie , lub jeszcze lepiej na moim moczu ( amaroli , czyli strumień ze środka ) . – Ograniczenie się w jedzeniu to nic innego jak regeneracja organizmu , żaden lekarz Wam tego nie zaleci , bo cóż on z tego ma jesli Wy będziecie zdrowi , nie będziecie potrzebowali lekarza i biada mu.
    – Ten sposób wymaga trochę entuzjazmu , trochę silnej woli , ale efekty są promieniujące i długotrwałe .


  4. // Odpowiedz

    ciekawi mnie Twoje zdanie na temat dzieci, dlaczego chorują np. na AZS oczywiście pomijając szczepionki? i drugie moje pytanie co w takim razie z ludźmi którzy żyli w czasie wojny, mieli oni na pewno większy stres niż my teraz oraz słaby dostęp do wody jedzenia itd i ciągłe zagrożenie życia, dlaczego oni nie chorowali na tarczyce SM itp


    1. // Odpowiedz

      U dzieci bardzo duże powinowactwo powstaje w wyniku szczepień, kondycji matki w czasie ciąży i jej diety, emocji, ewentualnych używek, potem sposobu wychowania i żywienia dziecka, wystawiania go na słońce, czy trzymania przed TV. To złożone zagadnienie.
      Skąd ta pewność, że ludzie w wojny nie chorowali na MS, tarczycą i inne? Chorowali ale kto prowadził statystyki w czasie kiedy trzeba było opatrywać żołnierzy i martwić się o życie. Mimo wszystko, przypuszczam, że silny stres kilku lat wojny blednie przy 20 latach stresu pod kredytem, w obecnej pracy, w obecnych relacjach międzyludzkich i smogu elektromagnetycznego masy urządzeń wykorzystujących promieniowanie mikrofalowe. Obecnie mało ludzi dba o odprężenie od tego napięcia. Pozdrawiam. 🙂


    2. // Odpowiedz

      No właśnie. I było dużo kleszczy, dużo much, komarów. Nie jakieś inne jak teraz.te same. I jakoś tych chorób nie było. Więc błedne jest wiazanie takich chorób z bogu ducha winnymi bakteriami i wirusami. Teraz ludzie sami przez siebie są lekomanami i tylko myslą o chorobach wpadajać w hipochondrię. Dawniej nie było czasu na takie przemyslenia.


      1. // Odpowiedz

        Popieram kyrk. Hipochondria jest bardzo wygodna, nie trzeba nic ze sobą robić. Lepiej obwiniać bakterie i brać pigułki. I wszyscy się nade mną użalają. Ktoś kto przerobił trochę literatury wie, ze to żebranie o miłość i uwagę jakiej nie dano człowiekowi w dzieciństwie. Dostawał ją jedynie wtedy kiedy był chory. Znam osoby z boreliozą i MS – wszystko się zgadza, a odmian tych mechanizmów uzyskania uwagi jest wiecej. Chorowanie to taka jaką uznają niemal wszyscy, a ciało jak zaprogramujesz tak zrobi. Chcesz choroby? – proszę bardzo – mózg nie odróżnia fikcji od realiów. Dlatego tak wielu ludzi dziwi się, że to o czym ciągle mówią, myślą i czego się boją – to właśnie dostają od świata i ludzi. Dziwią się, że zadowolonym się „ciągle” udaje jakimś „przypadkiem”. Nie to nie jest przypadek, to my sami kreujemy nasze ciała, zdrowie i podejście do zycia, a nasze otoczenie jest tego odbiciem. Bajki o agresji baktrii mozna wciskać biednym wiecznie pokrzywdzonym ludziom. Warto przemyśleć nasze poczucie wartości i stosunek do życia.
        https://www.youtube.com/watch?v=hGN_9vEUo3k&t=722s


  5. // Odpowiedz

    Jak sie nie ma pojecia o Boreliozie to lepiej jest nic nie pisac to jest moje zdanie


  6. // Odpowiedz

    Nawet najlepsza odporność nie pomoże w odejściu z tego świata!!!


  7. // Odpowiedz

    Nasza odporność jest bardzo ważną-pomaga w leczeniu i przebiegu form i faz choroby.


    1. // Odpowiedz

      Zgadza się. Niemniej odporność definiuje czy w ogóle zachorujemy. Gdyby była ważna w chorobie, każdy obcy zarazek by ją wywoływał, a tak nie jest. Dobra odporność = brak infekcji. Odporność zależy od czynników fizycznych, takich jak zatory i zatoksycznienie, jak również emocjonalnych. Dlatego nie każdy łapiący kleszcza z borelię będzie chory.


      1. // Odpowiedz

        Chorują na różne infekcje ci, którzy mają byle jaką odporność. Masz rację, nie trzeba bać się zarazków,bo one są wszędzie. umarlibysmy,ludzi by nie było na tej ziemi. Lecz niektórzy nie mogą tego zrozumieć i zapadają w swojej głowie na medialną „boreliozę” która to wcale ich nie trapi,ale wierzą, ze leczą to co trzeba. do tego wspierani przez ^^specjalistów^^ od boreliozy,utwierdzeni w swoim przekonaniu trują swoją własną odporność wielomesięczną kuracją antybiotykami,ktiora jest błedna.


    2. // Odpowiedz

      Tak,jest ważna. Tylko słabeusze z z zerowa odpornoscią zachoruja i przejdą w najgorszej formie. Ktoś jak ma chorą tarczycę,to zlapie i przechoruje.przechoruje takze inne choroby, typu toxoplazmoza, inne wirusy czy bakterie. Nie ma tej choroby w formie przewlekłej. Ktoś sieje propagande,by ludzie sie leczyli. to jest medialno-medyczna propaganda by nastraszyć choroba, by ludzie zaczeli brac antybiotyki. Ten rozglos zaczal juz być medialną szopką,wszyscy leczą nieistniejącą boreliozę. Ludzie z sm mysla,ze to borelioza (tak im wmowiono) i np 3 lata meczą i są tylko krotkie polepszenia,a ludziom wmaiwa się, ze trzeba dluzszego leczenia.nic bardziej mylnego. Leczą się na coś, co prawdopodobnie nie jest powodem ich samopoczucia.


      1. // Odpowiedz

        A mi sie nie podoba Twoje podejście. Bzdury pleciesz. Ja mam stycznosc ze środowiskiem lekarskim i powiem Tobie, że właśnie lekarze dochodza do wniosku że lepsze efekty mają po zastosowaniu antybiotyków u ludzi z SM a nie sterydów, do tego jest duza korelacja między SM a boreliozą, a stosując sterydy otwiera się „wejście” bakteriom do najgłebszych zakatków ciała. Nie chrzań głupot jak nie masz pojęcia o tej chorobie! W bardzo ciężkich przypadkach z zaatakowaniem układu nerwowego niestety musisz dostać antybiotyki żeby przeżyć!


        1. // Odpowiedz

          Brednie piszesz. Ciekawe zatem, gdyż światowej sławy mikrobiolog który bada to od lat, nie wiąże absolutnie bakterii tej z niczym takim, co ilads czyli np.z sm . Tak samo błednie łaczą hashimoto z borelią. I to jest błąd w sztuce lekarskiej. Badania naukowe nie wykazują żadnych powiazań, to są zbędne spekulacje, i po co się kłócisz, jeśli nie masz zadnych rzetelnych dowodów,a jedynie się osmieszasz. Poczytaj lepiej prace tego, który odkrył tą bakterię i jak bardzo szkodliwe są zalecane wg ilads długotrwałe terapie antybiotykowe. To ty w ogóle nie masz pojęcia o niczym i lepiej się doedukuj. masz słabą odporność więc organizm zwyczajnie sobie nie poradził. zapewne siedzisz w tych grupach boreliozowych i szukacie spisków, bo tak się w tamtym światku niestety dzieje od lat. polecam rzetelną literaturę,a nie słuchanie konowałów z ilads.


          1. // Odpowiedz

            Tzw odporność nie polega na wiecznej walce z wszechobecnymi bakteriami, które bez trudu zniszczyłyby nas w ciągu kilku dni z powierzchni Ziemi. Liczy się kondycja psychiczna, od której zależy nasze funkcjonowanie. Najgorzej, że ludzie nie pojmują jaką ważną rolę odgrywają bakterie w procesach naprawczych organizmu, że rozbieraja tkanke jaka ma zostać usunięta z nadmiaru i zastąpiona nową. Taka walka jest ciągła bo ludzie nie rozumieją jak bakterie nam służą. Nie chcą brać odpowiedzialności za siebie tylko zwalają ją na bakterie. „Prace naukowe” można najczęściej zawiesić w toalecie, bo krążą wokół Pasteurowskiej teorii jaka została obalona jeszcze za jego zycia. To co mamy obecnie jest tylko i wyłącznie biznesem Rockefelerów i innego podłego pokroju biznesmenów trzymających łapę na ludzkich mózgach i portfelach. Zacznijmy obserwować złożoność i celowość działania bakteri w porozumieniu z naszym ciałem, a przestaniemy czuć się jak wieczne ofiary. Stany zapalne i inne przykre objawy są oznaka zdrowienia i wychodzenia z chorób/ konfliktów. Dopóki będziemy je stopować, dopóty będziemy siedzieć ze zrozumieniem naszego ciała w 4 literach.


          2. // Odpowiedz

            Humel,ale ja Ciebie popieram w 100%. Własnie próbuję zdementować rewelacje o ogromnej szkodliwości tej bakterii i kilku innych. Włąsnie do tego dążę, że pierwsza, pierwotna praca badacza sprzed jakichś 30 lat odnośnie borelli wcale nie wykazuje takiej szkodliwości,jaka przypisuja jej teraźniesji „pseudobacze” np z ilads. Tym nie nalezy w ogóle wierzyć i nie nalezy się katować ich niepewnymi metodami, które w ogóle nie leczą, a dokładają gwozdz do trumny. Ci naukowcy sprzed parunastu lat nie były tak przekłamani jak teraz. Ilads zalewa coraz więcej spoleczeństw. To będzie kiedys tragiczne w skutkach. Trzeba wiedzieć, które badania naukowe są prawdziwe,a które nie. Nawet medycyna głownego nurtu nie robi takiego dramatu z kleszczy i boreliozy, jak sami chorzy i ich lekarze „alternatywni” np z ilads, którzy robią z tego pandemię,a to oczywiście nie prawda. Tym ludziom tak wygodnie, i jeszcze chcą walczyć o dotacje na leki. A powinni jak piszesz zajać się psychiką, głową, emocjami. Lepiej jest zrzucić swoje myśli samobójcze,depresje na bakterię, niż przyznać się , że jest się chorym psychicznie.


            1. // Odpowiedz

              Ciężko teraz o człowieka stabilnego emocjonalni/psychicznie, ale ludziom ciężko przyznać się do słabości, bo zostali nauczeni bycia zawsze super, zdrowymi, nie sprawiającymi kłopotu, i produktywnymi. Zamiast wydawać kasę na książki i poradniki psychologiczne wolą uprawiać ogólnopolską dyscyplinę soprtową jaka jest lekomania i hipochondria. Daleko nam do Europy, oj daleko.


          3. // Odpowiedz

            Ci ludzie są już tak zamknieci w tym światku, że do takich nie dotrze się. Możesz pisać, przekonywać, że są w szponach jakichs oszustów, ale to nic nie da. Oni wierzą, że ta bakteria ich zabije. Nie znają podstw ani biologii,ani medycyny, są przekonani, ze złapali chorobę, ktora jesty wręcz epidemią i wierzą, że za kilka lat co 2ga osoba będzie mieć borelię. I tym żyją, czekają z nadzieją, że przybędzie chorych więc będą mogli miec większe pole do popisu na refundacje np.antybiotyków. Do tego życzą wszystkiego najgorszego i chorób bakteryjnych. Co w tej Polsce się podziało. Odbiło. Wciąż niedocenianie zaburzenie psychiczne o nazwie hipochondria-zatacza coraz większe kręgi. Ci ludzie potrafią jezdzic na SOR,robic szopki, stawiać się, grozić samobójstwami jeśli lekarz im nie uwierzy, że mają borelię…cuda się dzieją…do tego przedstawiaja wyniki badań krwi, które absolutnie nie są popierane przez łowny nurt medycyny. Szukają w sobie tej choroby na przymus. Trzeba ostrzegać innych,zanim juz całkiem Polskę zaleje ta spiskowa „epidemia”.


          4. // Odpowiedz

            zgadzam się także z Twoim twierdzeniem, że to wszystko niestety jest biznes. Jeśli nastraszy się ludzi, jaka ta bakteria śmiercionośna i że nalezy ja leczyc juz do smierci, to kto na tym zyskuje? ci, ktorzy proponuja leczenie wieloletnie antybiotykami-tu ilads, zyskuja też naturopaci-którzy twierdzą, że bakterię można leczyc wiele miesiecy ziołami. Tak, że niezły biznes. A jeśli zacznie się brać antybiotyki długie miesiace, to niszczy sie dobrą florę jelit, tym samym spadają wszystkie witaminy i minerały,organizmjest w gorszej kondycji,duzo gorszej i poajwiaja sie objawy niedoborów, mylnie łaczone jako nawrót choroby-borelii. Ludzie jednak nie chcą myśleć logicznie. Zobacz ile juz pandemii wymyslili: świnska grypa, ebola, wirus EBV, helicobacter pylori, teraz ta borelia.


            1. // Odpowiedz

              Wszystko się zgadza :). Ludzie myślą na odwrót. Wg nich problemy emocjonalne sa powodowane przez boreliozę, a w rzeczywistości należy odwrócić kolejność. 🙂 Zbyt często pomijamy głowę w przynależności do ciała i jako nadrzędną jego część, gdzie wszystko ma swój początek.


          5. // Odpowiedz

            Humel, ale to zachód i USA w Polakach krzewią tą hipochondrię i lekomanię. Przecież to zastraszanie borelią przyszło z USA a potem Niemcy dołaczyły. Teraz wysyłają wlasnie do Niemiec swoje próbki krwi, gdzie zawsze wychodzą im wyniki badań takie jakich oczekują-czyli dodartnie. Nasza medycyna ich zawodzi, to wolą sobie wyszukać bakterii pod opieką Niemiec, albo USA. Są jeszcze lekarze w Polsce, którzy tak łatwo nie nabierają się na takie badania z Niemiec. Ta cała naturopatia przyszła niestety z USA i zachodu…


            1. // Odpowiedz

              Pozostaje krzewić wiedzę i logiczne myślenie oparte na obserwacji, a nie bezkrytycznym przyjmowaniu papierologi pseudo naturoterapeutów.


        2. // Odpowiedz

          Do tego znając życie, siedzisz pewnie w światku pseudomedycznym i to właśnie masz na myśli -ilads wraz z dietetykami holistycznymi, naturopatami, którzy snują takie historie na temat tej bakterii i ten świat medyczny ciebie dotyczy. laicy w to uwierzą. Ale już osoba ze świata naukowego nigdy w takie bzdury nie będzie wierzyć. narosło przez ilads tak wiele mitów, że teraz nie szybko to zostanie odkręcone. Nie ma korelacji między sm a borelią, to są teorie spiskowe, a jeśli komuś wyjdzie równocześnie jedno i drugie to jest to zbieg okolicznosci, ponieważ kazdy dzis ma jakieś przewlekłe infekcje. Dlaczego zatem jeszcze kilkanaście lat temu było tak duzo kleszczy i nikt nie miał ani sm ani hashimoto. Do tego nagminne doszukiwanie się tzw. koinfekcji . Skoro one wychodża w zwykłym teście typu elisa, to brednia jest ze borelia nie wyjdzie w standardowym teście. Czyżby kolejna „superbakteria” jak ebola, ktora ma „Zabić” świat…?tak, bo to wyjątkowa bakteria, tak wyjątkowa że z niej zrobiono niezłego starszaka. nie pisz głupot,nie ośmieszaj się. Ludzie z rakami bardziej dają sobie radę i tak nie użalają się nad sobą, jak to całe „środowisko boreliozkowe”.


  8. // Odpowiedz

    Komary,meszki tak-ale te które są zarażone krętkiem borelii


    1. // Odpowiedz

      Czyli nasza odporność się nie liczy… Jesteśmy skazani na przegraną. 😉


    2. // Odpowiedz

      tu miał być ten komentarz,a nie do humela. „I to jest bładne myślenie. Jest trafny,Bo po pierwsze nie każdy kleszcz jest nocicielem, po drugie inne owady nie przenoszą borelii. Komary ? to hiv też musiałyby przenosić. nie wprowadzaj w bląd.”


      1. // Odpowiedz

        Istnieją badania w USA, z których wynika, że przynajmniej połowa boreliozowców nie pamięta żeby miała kleszcza. Albo zostali ugryzieni przez inne owady, albo – jak piszesz – mają MS. Temat do głębszej analizy. Dziękuję za ciekawe komentarze. Pozdrawiam


        1. // Odpowiedz

          Humel,te badania w USA są pod „publikę”, aby ludziom pomieszać z głowach i wystraszyć. USA wiele rzeczy ma przekolorowanych,zafałszywionych, przekupionych, tam ludzie są lekomanami i kochają się leczyć na wszystko. To o komarach i meszkach to jest taka próba doszukiwania sie boreliozy u ludzi, ktorzy nie mieli kontaktu z kleszczem. To są dane ze stowarzyszenia ILADS-zakłamanej organizacji,która trzepie kokosy na mało świadomych ludziach.To są ciężkie pieniadze zdzierane z ludzi i są to pseudonaukowe dane. Niektórzy nawet biorą kredyty na leczenie, to tak uzależniające jest. To już się wymknęlo spod kontroli.


          1. // Odpowiedz

            Ja o mało co życia nie straciłam z powodu boreliozy, nie pamiętam kleszcza, ale miałam rumień jak talala. Nie uproszczajcie prosze sprawy, że jak ktos nie pamieta to pewnie sobie wymyśla chorobę bo to moda. Ludzie gromadnie do mnie dzwonią i nie sądze, że to moda, bo ci ludzie są przebadani wzdłuz i wszerz i nic innego lekarze nie potrafią znaleźć, aż okazuje się, że w ostatnim kroku robia badania na boreliozę i bingo. Dlaczego tak jest, że teraz jest tyle przypadków boreliozy dowiemy sie pewnie za jakiś czas, ale jesli Was to nie dotknęło nie oceniajcie ludzi, skoro sami nie wiecie co to takiego ta borelioza!!!


          2. // Odpowiedz

            Tylko jeszcze lepiej napisz, czy te testy są sprawdzone przez medycynę. Bo ltt, elispot, lymespot, czy nawe bioreznoans to sobie mozesz wsadzic, wiesz gdzie? 🙂 a teksty, że pózne wykrycie nie daje wynikow w westernblot jest manipulacją! bo znam osoby ktorym wyszlo w WB bez zadnej prowokacji, ktora jest kolejnym naduzyciem, a mialy kelszcza bardzo dawno temu. Jesli tutaj masz zamiar promowac jakies oszukańcze testy, ktore idą do Niemiec i wyniki dają pozytywnie dodatnie,to zamilcz i nie wprowadzaj w blad. A 90% osob z „boreliozą” wcale jej nie ma. I nie potrafią sie rozprawic z wlasna chora psychiką. Owszem chorba istnieje. Ale ściemniacze tak wola zyc latami, w przekonaniu, ze są chorzy. A nie na to są, choroba dawno minela, a oni zyją w takim przeswiadczeniu, blednym oczywiscie. Niektorzy juz z nazwisk znani sa w swiatku boreliozowym, mozna te gwiazdy znalesc w internecie, od lat. Dlaczego jest tyle przypadkow? Ano dlatego,ze jest coraz zwiecej falszywie dodatnich testów i ludziom wychodzi zaflaszywiona choroba. A to, że przeciwciala wychodża po latach to Biologia. Bo juz bedac zdrowym, przeciwciala beda sie juz do smierci utrzymywac, podobnie jak w przypadku innych bakterii np h.pylori, a ludzie wierza,ze choroba nadal jest. Ot dlatego zalewaja swiat falszywymi informacjami o „boreliozie”.


  9. // Odpowiedz

    Nie każdy kleszcz jest zarażony krętkiem borelii,dlatego nie wszystkie przyczyniają się do rozwoju boreliozy .Ten argument podnoszony w/w artykule nie jest trafny.


    1. // Odpowiedz

      Czyli każdy kto ucierpi wskutek borelii, zależał od tego czy kleszcz miał bakterię czy nie? Wątpię.
      Komary, meszki i inne owady też ją roznoszą. Po osobach chorych nie da się powiedzieć, że mają dobrą odporność.
      Sprowadzanie problemu do kwestii noszenia przez kleszcz borelii lub nie to bardzo duże spłycenie.


    2. // Odpowiedz

      I to jest bładne myślenie. Jest trafny,Bo po pierwsze nie każdy kleszcz jest nocicielem, po drugie inne owady nie przenoszą borelii. Komary ? to hiv też musiałyby przenosić. nie wprowadzaj w bląd.


  10. // Odpowiedz

    Super, ale choroba nazywa się borelioza, a nie borelia. nazwa łacińska bakterii to: Borelia burgodorferii…


    1. // Odpowiedz

      Zgadza się. Borelioza to choroba a borelia to bakteria. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *