Tłumienie reakcji odpornościowej, a nowotwory i inne choroby.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Tłumienie reakcji odpornościowej a nowotwory i inne choroby.

Udało ci się zażegnać przeziębienie i gorączkę? Niemal wszyscy ludzie są święcie przekonani, że objawy chorobowe należy szybko i skutecznie zwalczyć. Przemysł suplemenciarski stworzył do tego typu działań ogromny arsenał przeróżnych substancji. Dostępne są też naturalne antybiotyki. Ale czy to naprawdę cię leczy?

 

Dlaczego pojawiają się przeziębienia i grypa?

W normalnie funkcjonującym organizmie takie precjoza są usuwane z kałem, moczem i potem. Jeśli twój układ odpornościowy jest osłabiony, a limfa zanieczyszczona, normalną reakcją będzie dopuszczenie innych wykonawców. Przetwarzaczami są białe krwinki, bakterie i grzyby . Takiej akcji najczęściej towarzyszy podniesiona temperatura i np. drgawki. Ten stan prowadzi do detoksykacji i nabycia odporności.

Cudowny mechanizm tkwi w każdym z nas już od samego dzieciństwa. Gorączka jest najstarszym, najbezpieczniejszym, najskuteczniejszym i najtańszym sposobem na radzenie sobie z niemal każdą chorobą wywołaną nagromadzeniem śluzu i toksyn. Powstają kliniki leczące ludzi z nowotworami poprzez wywołanie gorączkowania. Te metody pomagają rozbijać guzy nowotworowe, torbiele i inne zmiany tkankowe.

Tak naprawdę nie możesz polepszyć sytuacji stosując większe dawki WitC, olejek z oregano, wodę Tłumienie reakcji odpornosciowej, a nowotwory i inne choroby.utlenioną, MMS i zappery. Jedyne co można (i najlepiej trzeba) zrobić, to umożliwić organizmowi przejście gorączkowania i wypocenia, „przepalenia” toksycznych odpadów, które doprowadziły do immunologicznej reakcji oczyszczania. Gorączka wtłacza większe ilości tlenu w niedotlenione i chore tkanki – oczyszcza.

Nie ma możliwości wyuczenia limfocytów, pozbycia się śluzu i toksyn z organizmu, jeśli nie pozwolisz działać wolnym rodnikom i bakteriom rozkładowym. Każdy Polak zna powiedzenie, że katar leczony traw 7 dni, a nie  leczony tydzień.

 

Czym grozi stopowanie objawów chorobowych?

Stłumienie reakcji organizmu i zbijanie gorączki prowadzi do upośledzenia kolejnej reakcji odpornościowej. Najlepszym tego przykładem są ludzie, którzy na pierwsze objawy przeziębienia, przez wiele lat biorą środki przeciwbólowe, przeciwgrypowe i mega dawki witC. Trzeba posłuchać głosu ciała i położyć się pod kołderkę, wygorączkować , pozwolić wyjść brudom. Każdorazowe blokowanie oczyszczania prowadzi do powstawania worków śmieciowych, torbieli, guzów i obszarów martwej tkanki.

W przypadku częstego tłumienia gorączki i przeziębień u dzieci, takie nieprzemyślane działanie zemści się w przyszłości. W sezonie grypowym ciągle ktoś pyta na fb czy wycinać dziecku migdałki. Migdałki są częścią układu limfatycznego, czyli odpornościowego. Niemożność pozbycia się toksyn skutkuje wypychaniem ropnych grudek przez obrzękłe migdałki. W rzeczywistości migdałki są kominem dla przeładowanego śluzem i toksynami układu limfatycznego. Jak myślisz, jak dużo trzeba nagromadzić toksyn i śluzu, żeby powstał zator limfy? W ciele ludzkim krąży 3x więcej limfy niz krwi. Właściwe przejście infekcji gwarantuje jej oczyszczenie i usprawnia reakcję białych krwinek.

 

Związek Candida z toksynami i rakiem.

Wielu blogerów wrzuca artykuły sugerujące, że rak to skupisko grzyba (Candidy).  Ale po kolei. Grzyby zawsze rosną na martwej materii lasu, którą trzeba przetworzyć (np martwe brzozy). Grzyby w lesie również przetwarzają toksyny . Candida to też grzyb i czuje się świetnie własnie w takich torbach z toksynami, guzach nowotworowych, martwej tkance, toksycznych odpadach i upośledzonego trawienia.

Obecność grzybów świadczy o wysokim poziomie zatoksycznienia. Grzyb rośnie tylko i wyłącznie tam, gdzie ma dobre dla siebie podłoże. Podobnie jest z bakteriami. Problem nie tkwi w tym, że możesz się zarazić. Możesz się zarazić tylko wtedy kiedy twoja odporność jest słaba. Gdyby mikroby były odpowiedzialne za infekcje i choroby, chorowałaby cała populacja. A tak nigdy nie było, nie jest i nie będzie.

Wnioski.

Dbaj o swoja odporność, a żadne sezony grypowe nie będą ci straszne. Nawet jeśli dostrzeżesz objawy infekcji, przyjmij to za sygnał o potrzebie odpoczynku i oczyszczenia organizmu. Twoje ciało nie jest maszyną, którą można eksploatować bez konsekwencji.

Co podnosi poziom zatoksycznienia:

 

 

Przez 30 lat należałem do ludzi chorujących nawet kilka razy w roku. Nic dziwnego, skoro całe dzieciństwo, najczęściej byłem leczony antybiotykami. Zatkany nos – to był chleb powszedni. Radykalne zmiany polegające na usunięciu z diety mleka i nabiału przyniosły mi ogromną ulgę. Oczyszczanie wątroby dodatkowo usprawniło metabolizm, pomogło pozbyć się kamicy żółciowej i grzybicy układu pokarmowego. Zawsze byłem alergikiem – teraz już nie jestem.

Wszystko zależy od tego jak traktujemy swój organizm. Szczególny apel do rodziców – Nie tłumcie reakcji odpornościowej organizmu swoich dzieci. 🙂

 

Zgadzasz się z przeczytanymi informacjami? Udostępnij ten artykuł swoim znajomym i rodzinie. Niech wiedzą, że przeziębienia nie zależą od przypadku, a zdrowie od leków. 🙂

Przeczytaj też:

Zespół Aspergera i autyzm u dzieci, a bajki TV.

Mit samej witaminy C. Witamina C2 – brakujące ogniwo.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

16 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    A co Pan powie na temat pelargonii afrykanskiej czy ona też wg Pana będzie tłumić zdrowienie. Bo ja zauważyłam różne reakcje domowników gdy podałam krople w czasie choroby. Następne pytanie co Pan sądzi o jonach srebra w lekarstwie podanym pezed leczeniem kanałowym czy mimo szkodliwości srebra moze faktycznie na chwilkę pomoglby zabić te bakterie i ząb mógłby się sam odbudowac gdyby mu zapewnić odpiwiednie warunki. A może powie mi Pan dlaczego moja górna szóstka i siódemka z lewej są takie zrujnowane. Ja nie mogę się odnaleść w tej germańskiej. Dla mnie w tej medycynie jest dużo prawdy i słusznych obserwacji ale nie wierze jej do końca. myślę że Pan też.dlatego piszę Pan o oczyszczaniu wątroby i olejku z drzwa herbacianego. Ja mysle że może być ciś takiego jak czwarta rewolucja czyli połączenie zdrowia psychicznego i odpiwiedniej diety a nawet fitoterapii i może minimalnej suplementacji. Ponieważ nie mam czasu pisać albo nie chciałabym aby było to widoczne w komentarzach proszę o kontakt mailowy. Muszę porozmawiać z Panem o własnych obserwacjach i o tym co ja się dowiedziałam. Czasem sobie mysle dlaczego ja jeszcze zyje czemuskoro w życiu przeszłam tyle konfliktów. Pozdrawiam


    1. // Odpowiedz

      Pelargonia afrykańska i srebro działają sympatykotonicznie. Bakterie w zębach są obecne przy fazie naprawczej po rozwiązaniu konfliktu. Nie mogę powiedzieć, że każda taka sytuacja kończy się powrotem do zdrowia zęba, bo jeśli konflikt trwał za długo to ząb się zwyczajnie rozsypie… Każda sytuacja jest inna. Ja np miałem swoje dolne szóstki kompletnie zepsute już w wieku 5 lat. Oczywiście wiem dlaczego, ale dopiero teraz. To było przez moich rodziców. Proszę się zastanowić kogo chce Pani ugryźć (w przenośni), a nie może. Germańska jest precyzyjna tylko w tedy kiedy pozna się treść czyjegoś konfliktu – jak ktoś indywidualnie to odbiera. Jedzenie to marginalny powód, wg mnie niemal zerowy przy takiej diecie jak mamy w PL.


  2. // Odpowiedz

    Odpowiedz proszę… czy zakraplanie uszu również należy do tłumienia reakcji organizmu? Bakterie namnażają się w uchu środkowym i u nas często wystarczy to by infekcja nie rozwinęła się a to pomaga nam żyć i pracować bo gdy 2 dzieci długo choruje rodzice non stop są na zwolnieniach co nie jest mile widziane. My gorączki nigdy nie zbijamy i dobrze się nawadniamy, ale wiadomo że dzieci cały czas coś łapią i ich życie wewnętrzne jest okazałe (a to glista, a to lamblie, a to owsiki bo dywan przedszkolny je kocha 😉 i wtedy katar i kaszel to 2 tygodnie a kaszel to czasem i dłużej. Odkąd zakraplamy uszy przy pierwszych sygnałach chorobowych i pijemy dużo wody o pH zasadowym z minetałami w formie jonowej nie chorujemy tyle i rzadko długo. Diety pilnujemy, jelita oczyszczamy min raz do roku (zioła na pasożyty).


    1. // Odpowiedz

      Cały świat jest pełen bakterii i jajek pasożytów – nie tylko przedszkolny dywan. Ludzie, oduczcie się słowa infekcja. To co się dzieje w organizmie wewnętrznie nie jest infekcją tylko kontrolowanym namnożeniem bakterii, które maja rozebrać przerośniętą tkankę w fazie aktywnej konfliktu. W przedszkolu dzieci doznają wielu konfliktów o różnym podłożu i będą musiały to odchorować. Tłumienie tego może prowadzić do chronicznych chorób, z którymi potem nie wiadomo co począć, bo nie przechodzą. Picie wody o zasadowym pH jest bardzo nierozsądne i szkodliwe na dłuższą metę. Sprzedawcy tych precjozów i różni blogerzy plotą swoje opowieści żeby zarobić na tym, ale to jest nienaturalne. Piłem taką wodę i przestałem – nie czuję różnicy.
      Przyjrzyjcie się raczej kiedy pojawiają się sygnały chorobowe i powiążcie je z sytuacjami w jakie angażowane są dzieci. Z doświadczenia i informacji zewnętrznych wiem, że dzieci wracające do domu wracają do zdrowia. Potem wracają do przedszkola i znowu chorują – nie przez brudne dywany i pneumokoki tylko przez rozdzielenie z rodzicami i różne nieciekawe sytuacje w przedszkolu.

      To samo dzieje się u koleżanki, która żyje w separacji z mężem. Dziecko wychowało się w domu rodzinnym męża a jak wszystko się popsuło w małżeństwie i mama się wyprowadziła z dzieckiem, jest ono przekazywane tydzień tu i tydzień tam. Tydzień jest chore i tydzień wraca do zdrowia. W przedszkolu też doznaje rozłąki i mówi jawnie, że „nie może tam iść, bo ma chore gardło”. Dla takich małych istot coś chcieć lub nie chcieć stanowi najważniejszą treść ich życia. Więzi z rodzicami lub rozdzielenie z nimi ma tu największą siłę sprawczą w temacie pojawiania się chorób.
      No więc… można zakraplać w nieskończoność uszy, pić antybiotyczne cuda, wody redox, ciągle odrobaczać, albo pochylić się nad tematem od strony źródła tych problemów. Nic nie spada z kosmosu tylko na dywany przedszkolne. I jeszcze raz powtórzę – coś takiego jak infekcja nie istnieje! Dopiero jak zjemy zepsute mięso, jabłko, albo do rany dostanie się bród – wtedy jest zakażenie albo zatrucie. I wtedy dochodzi do reakcji odpornościowej organizmu z tym co dostało się z zewnątrz.

      Namnożenie się potrzebnych bakterii wewnątrz jest z kolei kontrolowane przez mózg i niezbędne do wykonania różnych prac w ciele. Wiem, że to brzmi niewiarygodnie, ale potrafimy uwierzyć w „dobre bakterie” rozkładające resztki jedzenia w jelicie. Tak samo jest ze „złymi bakteriami” – one też są potrzebne do prac, których dobre nie wykonują. A, że w fazie naprawczej działalność tych pseudo złych jest związana z gorączką, obrzękiem , bólem, ropą, kaszlem, zaczerwienieniem itp itd – to już niestety specyfika czysto biologiczna. Na etapie narastania tkanek w fazie aktywnej konfliktu najczęściej nic nie czujemy. W fazie naprawczej przy redukcji tych przerostów będziemy „chorzy”. Trzeba się pogodzić, że tak działa organizm i to wyleżeć. Częste wchodzenie w te same lub różne konflikty daje efekt częstego chorowania. Idealnie to widać na dzieciach bo są bardzo wrażliwe i dokładnie się wszystkiemu przyglądają. Dzieci „wylogowane” chorują mniej, bo mniej do nich dociera, dzieci wrażliwe zaraz reagują np. smarkaniem, kaszlem, albo chorobami uszu. Pytanie tylko co niefajnego słyszą, czego się boją i co jest im nie po nosie. Niby znaczenie przenośne, ale to się przekłada na konkretne części ciała.
      Wielcy kierujący całym biznesem lekowym i szpitalnym doskonale znają te prawa biologiczne, bo Hamer przedstawił wszystko w pracy habilitacyjnej i za to chcieli go zniszczyć, że nie byłoby biznesu jeśli ludzie poznaliby prawdę o pochodzeniu chorób, że infekcje to wytwór propagandy napędzającej sprzedaż Big Pharmy, a ostatnimi czasy też pseudo leczenia naturalnego. Pozdrawiam


  3. // Odpowiedz

    Bardzo byłabym wdzieczna jaką diete stosowac przy zagrzybieniu organizmu


  4. // Odpowiedz

    Witam. A jakie porady przy guzie na jelicie grubym. Jak podejść do tego tematu, co zrobić i w jakiej kolejności?. Czy można zastosować lewatywy z kawy metoda Gersona (na odblokowanie przewodów żółciowych i pozbycie sie toksyn z organizmu i watroby). MSM + liposomalna wit C na dotlenienie komórek. Oczyszczanie wątroby według podanego na tym blogu przepisu. Zmiana diety. Co jeszcze można by zrobić żeby pozbyć się nie chcianego gościa?. Bo jeśli dobrze zrozumiałem to guzy nowotworowe są wynikiem nagromadzonych w organizmie toksyn?. Będę wdzięczny za wszekie sugestie.


  5. // Odpowiedz

    A co sądzisz to wygaszaniu reakcji zapalanych enzymami np bromelainą oraz kurkuminą? Czy one również przeszkadzają w naturalnym powrocie do zdrowia? Zaintrygowałeś mnie kwestią gorączki. Czy można jakiś większy artykuł o leczeniu gorączką?


    1. // Odpowiedz

      Tak, zatrzymywanie stanu zapalnego stopuje proces naprawczy. Organizm najpierw przechodzi fazę aktywną kiedy nie ma objawów. Jest stres, bezsenność, brak apetytu itp.
      Faza naprawcza objawia się niechcianymi objawami – gorączka stan obrzmienia, boleść, wrażliwość, wysięk, ropienie, poty, słabość.
      To naturalne prawa natury i tylko zrozumienie ich pomaga nie bać się choroby, bo wiemy skąd jest i po co dzieje się to czy tamto.
      Polecam filmy „5 praw natury” i „Wirus mania” na You Tube.


  6. // Odpowiedz

    Tego nie próbowałem , spróbuję przy najbliższej okazji, oby nie trzeba było , dzięki, pozdrawiam.


  7. // Odpowiedz

    Witam , pisze pan o gorączce, a co jeśli ktoś nie ma wogóle gorączki podczas infekcji?


    1. // Odpowiedz

      Najlepiej ją wywołać cierpliwie leżąc szczelnie przykrytym pod dwiema kołdrami. U mnie zawsze działa i skraca czas niedyspozycyjności.


  8. // Odpowiedz

    Dzieci a ciągłe infekcje, ten temat mnie męczy od dłuższego czasu. Przeglądałem książki historyczne i stwierdzam iż ten problem nie istniał do lat 50 ubiegłego wieku. Dzieci biegały umorusane, ledwie ubrane od rana do wieczora, w upale i chłodzie i nie chorowały. Co się stało, iż tak mają osłabioną odporność, choć szczepione są na wszystko? Czy aby nie te szczepionki? Naturalne metody które mnie stawiają na nogi na maluch anie działają. To nie jest normalne!


  9. // Odpowiedz

    Infekcje u mojego 5cio latka zaczynają się od kataru. Później jest tylko gorzej. Nie zbijam bez sensu gorączki, czekam czasem i do 40 stopni. Jeśli zbijam to metodą „skóra do skory” lub ocet jabłkowy na stopy. Do tego cebula w skarpety. Dużo picia ziołowych herbat. Często idzie to mimo wszystko w zapalenie pluc.
    Dziecko wybiegane, dieta bardziej warzywno kaszowo owocowa niż mięsna i nabiałowa. Nabiał kozi. Suple: wit d3. Wit c. Do tego czasem srebro koloidalne jonowe (ciekawa jestem Twojego o nim zdania) oraz propolis, nalewka z bursztynu – oczywiście nie na raz i jak się zaczyna robić gorzej.
    Znam też wielu rodziców, którzy starają się naturalnie podchodzić do infekcji dzieci, ale niestety często nie opanowuje tego i choróbsko postępuje.
    Będę Ci bardzo wdzięczna za Twoje zdanie na temat takiego konkretnego, jak nasz, przypadku.


    1. // Odpowiedz

      Odpowiedź wysłałem na maila.
      Jeśli chodzi o srebro, propolis – działają antybiotycznie czyli nie pochwalam.
      Dodatkowo srebro jest metalem ciężkim i zatruwa podobnie jak inne metale ciężkie. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *