Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.Jesteś zdeklarowanym roślinożercą bazującym na surowych daniach, powinno Cie to zainteresować. Artykuł jest treściwy, ale warto go przeczytać. Dla niektórych może to być kij w mrowisko. Ciemna strona RAW FOOD.  Surowe wzmaga reakcję odpornościową.

Wśród bardzo wielu ludzi krąży przeświadczenie, że jedzenie ugotowane ma kiepską wartość. Wielu blogerów tłucze ludziom do głów, że to jedyne i prawdziwie naturalne odżywianie. I faktycznie wielu z nich ma się całkiem dobrze na takiej diecie. Nie mam na celu krytykować kogokolwiek, bardziej wskazać na ważne aspekty surowej diety i sposób dopasowania to typu ciała. Bo tak naprawdę dobranie diety do typu ciała to klucz do zdrowia.

 

 

Błonnik i celuloza.

Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.Włókna roślinne to ogólnie znany błonnik i celuloza.  Są formą worka dla cennych wartości zawartych w komórkach roslinSurowizna wymaga bardzo silnego, sprawnego procesu trawienia oraz dobrego układu odpornościowego. Dlatego jeśli twój układ trawienny nie ma potężnej siły trawiennej i silnych soków, możesz zderzyć się z niechcianą rzeczywistością.

 

 

Człowiek nie trawi ścian komórek roślinnych!

Warto przypomnieć, że oprócz błony komórkowej, rośliny posiadają ściany komórkowe zbudowane najczęściej z błonnika i celulozy. Włókien jakich my ludzie nie trawimy, w przeciwieństwie do mućki  z pastwiska. W porównaniu do błony komórkowej ściana komórek roślinnych jest potężna barierą chroniącą wnętrze komórki rośliny.  Patrz zdjęcie poniżej.

Zadałem sobie nieco trudu i prześledziłem:komorka-roslinna

 

Proces takiej obróbki musi nastąpić w żołądku, ponieważ w jelicie cienkim odbywa się już tylko działanie enzymów trzustki i wchłanianie wartości odżywczych. Dla wnikliwych podlinkowałem cały proces na kluczowych słowach.

Średnia zawartość celulozy w drewnie to  jakieś 50%. Nikt nie myśli o żywieniu się kanapką z dwóch kawałków deski przełożonych trocinami. Tak samo niewiele osób myśli jak dostać się do wnętrza komórek warzyw okrytych celulozą. Na szczęście umożliwia to gotowanie.

Błonnik nie jest trawiony ani w żołądku, ani w dwunastnicy. Dopiero w jelicie grubym, gdzie staje się pokarmem dla wspomnianych wyżej bakteriiCzyli nie będzie rozdrabniany na początku układu trawiennego (żołądek), tylko dopiero na końcu, a część wydalimy w niezmienionej formie jako przydatny balast.

Z owocami jest nieco inaczej, bo przykładowa gruszka nie jest tak włóknista jak marchewka. W tym momencie fani jedzenia surowych warzyw mogą się drapać po głowie i zastanowić, czy ich szczupłość wynika z dożywienia, czy raczej niedożywienia. Moje przeżycia opisane dalej nie zostawiły wątpliwości, że doszło do tego drugiego.

 

 

Czym jest gotowanie?

9134535024_37bc8f238d_zSumując: Gotowanie to nie ogólnie postrzegane „zabijanie” witamin, enzymów i minerałów. Gotowanie zastępuje połowę procesu trawienia, mającego na celu rozluźnienie włókien roślinnych i uwolnienie składników odżywczych. Osoba jedząca gotowane i parowane warzywka uzyskuje większy pakiet składników odżywczych w porównaniu do surojadków. To tłumaczy paradoks wyższości jedzenia gotowanego nad surowym.

 

 

Co na to trzustka?

W kwestii żałowania ginących w procesie gotowania enzymów roślinnych pocieszę, że nasza trzustka wytwarza:

Wszystkie te enzymy trawienne są w rzeczywistości wystarczające do trawienia rozdrobnionego w żołądku jedzenia. Biadolenie za utraconymi w gotowaniu enzymami to niepotrzebne i niezasadne bicie piany.

 

 

Gotowanie chroni przed infekcjami jelit.

Innym dobroczynnym wpływem na jedzenie jakie wywiera gotowanie jest wyjałowienie go z mikrobów, pasożytów i ich jaj. Czynność ta jest szczególnie pożądana w wypadku warzyw pochodzących z pól nawożonych obornikiem zwierząt. Tak, wszystkie zwierzaki domowe i hodowlane maja robaki, które wydalają swoje jaja. Obornik jest pełen milionów jaj pasożytów i ich form przetrwalnikowych. Nawet jeśli warunki atmosferyczne (słońce, deszcz, mróz) zredukują ich liczbę to nadal pozostaną ich tysiące. Poza tym siadają na nich owady, które wcześniej mogły siadać na „czymkolwiek”. 😉Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.

Ciepłe, gotowane dania działają rozgrzewająco na żołądek i resztę ciała. Dostarczają ciepło osobom chłodnym. Ciepło jest bardzo ważnym elementem naszej energii życiowej. Odpowiednia temperatura gwarantuje sprawne działanie wszystkich organów. Szczególnie żołądka, nerek i wątroby.

Jedzenie chłodnych lub zimnych potraw sprawia, że zakończenia nerwowe wewnętrznej błony żołądka są „paraliżowane”, przez co nie jest w stanie tak dobrze rozpoznawać pokarmu i wydzielać odpowiednie soki. Szczególnie podczas jedzenia lodów i picia zimnych napojów, piwa. Ciepłe posiłki skracają i ułatwiają trawienie.

 

 

Jak RAW może obniżać odporność?

Jak wspomniałem wcześniej, do trawienia surowego potrzeba silnych soków. Jednak pokarmy roślinne nie są kwasotwórcze dla żołądka. Żołądek jest rodzajem kotła w którym rozdrabniane jest jedzenie, ale też dezynfekatora. Jeśli nie wydzieli się dostateczna ilość kwasu solnego, nie dojdzie do zabicia mikrobów jakie powinny tam zginąć. Mikroby przedostaną się do jelita cienkiego, skąd mają bardzo łatwą drogę do krwi przez mikro nieszczelności jelita cienkiego.

Jeśli:

  • nie jesteś osobą o silnym układzie trawienia,
  • cierpisz na nieszczelność jelit,
  • masz ciągłe uczucie chłodu,
  • cierpisz na nietolerancje i alergie pokarmowe
  • zmagasz się z grzybicą i robakami

Miej świadomość, że każda dostawa mikrobów i jaj pasożytów do jelit, spowoduje odpowiedź układu odpornościowego. W praktyce wygląda to tak, że organizm wysyła tam armię leukocytów, makrofagów, które muszą zabić i pozjadać nieproszonych gości.

Wszystko kończy się dobrze jeśli śluzówka jelit posiada dobrą odporność. Ale jeśli będzie tam nieszczelność, trzeba się liczyć z tym, że ferajna mikrobów przedostanie się do krwi i popłynie w osłabione miejsce . Może stwierdzą, że tam im dobrze i wywołają objawy chorobowe.

Dlaczego jedzenie z mikrofalówki sprzyja nowotworom?

Powyższy wykres ukazuje procentowy wzrost poziomu leukocytów w organizmie: przed podaniem posiłku, 15 minut po jego podaniu i 120 minut po podaniu.

  • Niebieska linia odpowiada za posiłek ugotowany metodą tradycyjną.
  • Zielona za jedzenie surowe.
  • Czerwona za jedzenie z mikrofalówki.

Jedzenie surowe zdecydowanie bardziej wyzwala odpowiedź odpornościową niż gotowane!

 

 

Dlaczego o tym piszę.

Wszędzie gdzie się nie obejrzę widzę bezmyślne rady w stylu panaceum na wszystkie choroby i dolegliwości: „tylko RAW, post Dąbrowskiej, spożywaj więcej soków niż jedzenia, same owoce, smoothie itp”.

ayurvedic-body-types-6Jeśli ktoś ma zastosować jakiś rodzaj odżywiania, trzeba najpierw określić jego typ ciała. Jeśli jesteś osobą szczupłą lub bardzo szczupłą (typ Vata), o niskim % zasobów tłuszczowych, małej masie mięśni, jest ci zimniej niż cieplej, masz suche, wypadające włosy, naturę osoby aktywnej – nie powinnaś stosować diety RAW.  Takie osoby powinny spożywać tylko gotowane, ciepłe posiłki. Wskazana jest nawet rozsądna ilość mięsa.

Dieta RAW FOOD jest idealna dla osób grubych i w pewnym stopniu dla średnich. Grubych (typ Kapha) ponieważ wydatek energii na poczet strawienia surowizny jest duży. To ma sens, ponieważ osoba otyła potrzebuje stymulacji w kierunku zużycia energii nagromadzonej w postaci tkanki tłuszczowej z nadmiaru węglowodanów prostych i depozytu przerostów kolagenowych z nadmiaru mięsa. Osoby średnie (typ Pitta) ponieważ są gorące i mają bardzo dobre zdolności trawienia wszystkiego.

Sumując:

  •  Dieta warzywno-owocowa surowa wyszczupla, wychładza, pomaga spalać zapasy tłuszczu, przyśpiesza perystaltykę, usuwa zaparcia, detoksykuje złogi. Wymaga silnego „ognia trawiennego”, sprawnego systemu odpornościowego.
  • Dieta Warzywna, warzywno-mięsna (mięso max 3-4 x w tygodniu) –  jest odpowiednia dla osób o szczupłej, filigranowej budowie ciała, o sztywnych lub trzeszczących stawach, suchej skórze, luźnym stolcu.

Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.Jak już jesteśmy przy stolcu… Moje latanie na „luźne” posiedzenia do toalety skończyły się w dniu kiedy powiedziałem, że przechodzę na jedzenie wyłącznie gotowane, a po miesiącu będę wiedział co mój organizm na to. Na dzień dzisiejszy trzymam się tego postanowienia, bo moje ciało od samego początku dziękuje mi za zmianę.

 

 

Medycyna chińska.

Lubię medycynę chińską, która opiera się na tysiącach lat nieprzerwanych obserwacji ludzkiego ciała. Obserwacji jakich nie przerwała żadna inkwizycja czy bulla papieska. Chińczycy wierzyli, że nie wolno otwierać ciała w celu dokonania sekcji, ponieważ umarły będzie potrzebował wszystkich organów w miejscu, do którego się udaje.Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.

Musieli polegać niemal w całości na obserwacji ciała, zachowania, skóry, zmarszczek, paznokci, oczu itd. Podczas badania kobiet nie mogli ich oglądać w taki sam sposób jak lekarz czy ginekolog obecnie. W przypadku cesarzowej otrzymywali jedynie informacje od osoby, która mogła wejść do pokoju i opisać co się z nią dzieje. Mimo wszystko otrzymujemy niesamowite informacje po tej mądrej cywilizacji, które u mnie sprawdzają się w 100%.

Jedną z tych informacji jest ta, że tradycyjna medycyna chińska opiera się głównie na leczeniu dietą, a jak dieta nie pomaga to do leczenia włącza się zioła. I tu dochodzimy do sedna. Medycyna chińska opiera się niemal całkowicie na jedzeniu posiłków gotowanych.  Ludzie żyjący w tej kulturze dożywali sędziwych lat i nie cierpieli na braki witaminowo minerałowe. Jak to możliwe skoro wg zwolenników RAW jedli posiłki o mocno obniżonej wartości?

Ciepło wspomaga układ odpornościowy, a zimno go osłabia. Przykładem ciepła jest sauna. Zimno to np. przewianie, wykąpanie w zimnej wodzie, przemoknięcie. Gorączka jest idealnym przykładem aktywacji układu odpornościowego. Każdy kto się wypoci pod kołderką wychodzi z choroby szybciej od osoby bujającej się po domu w pidżamie i pakietem chusteczek.  Btw, rodzice zbijający dzieciom gorączkę upośledzają im układ odpornościowy

 

 

Równowaga ciepło – zimno.

Tradycyjna medycyna chińska reguluje procesy organizmu: metabolizm, braki, nadmiary, zastoje, blokady, temperaturę itd. przez dobranie konkretnych roślin, warzyw i ziół do konkretnego typu ciała. Każda roślina jest albo bardziej Yang (czyli ciepła), albo bardziej Yin (zimna). Na przykład korzeń pietruszki będzie bardziej rozgrzewał niż jej natka. Podobnie jest z większością roślin.Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.

  • Korzeń rozgrzewa, a zielona nadziemna część ochładza.
  • Gotowane rozgrzewa, a surowe wychładza.
  • Gotowane  częściej tuczy, a surowe częściej wyszczupla.

To tak w naprawdę dużym uproszczeniu i uogólnieniu, ponieważ metabolizm zależy również od charakteru i stylu życia.

Sam nie należę do ścisłych wegetarian ponieważ wsłuchuję się w to co mi mówi ciało po zjedzeniu mięsa. Oczywiście sporadyczne jedzenie mięsa to nie dieta mięsna. W klimacie jakim mieszkam, mój organizm mówi mi, że umiarkowane ilości mięsa mi służą. Mieszkając w tropikach dieta owocowa miałaby większy sens i patrząc po niektórych plemionach naprawdę ma. Niestety, Polska to nie Jamajka, więc gotowane posiłki mają większą zasadność, zwłaszcza że przez 3/4 roku raczej jest zimno.

 

Moje własne doświadczenie.

Od dłuższego czasu czekałem na dodatkowe fakty potwierdzające moje spostrzeżenia i wiedzę opartą na niepopularnych, aczkolwiek dobrych informacjach. Takim faktem jest niżej wyżej wykres, który dotyczył głównie tematu zagrożeń jedzenia z mikrofalówki.

Był w moim życiu taki okres, kiedy ważyłem jakieś 85kg przy wzroście 176cm. Po dokonaniu rewolucji Ciemna strona RAW FOOD. Surowe wzmaga reakcję odpornościową.dietetycznej polegającej na odstawieniu mleka, nabiału, pszenicy i jajek, (na które miałem nietolerancję) moja waga spadła wyraźnie. Przestały mnie męczyć wieczne gluty z nosa i skończyły się wysypy pryszczy. To tak w dużym skrócie.

Ale przyszedł też czas na fascynację RAW FOOD, co jak wiadomo opiera się na jedzeniu surowych posiłków złożonych z owoców, warzyw zielonolistnych itp. Oczywiście ta dieta obliguje również na jedzenie nasion, orzechów i innych takich tam. Pisząc, skupiłem się głównie na surówkach, sokach z wyciskarki, smoothie i innych mixach z blendera.

Moja przypadłość po takim jedzeniu objawiała się dziwnymi akcjami przeczyszczającymi. Wychodziło na to, że odwiedzałem toaletę średnio 4x dziennie, a nawet 4x do samego południa. Martwiło mnie to ponieważ – mówiąc wprost – kupka składała się w większości z niestrawionego jedzenia.

Leciałem z wagi i bez ochoty na to zszedłem poniżej 62kg co dawało ponad 23kg spadku w porównaniu do czasu mojego nieciekawego stanu. Czułem, że jest mi coraz zimniej, byłem blady, a na twarzy pojawiały się nieciekawe zmarszczki.  Zaczęły boleć kolana. Do kucania opierałem się o krzesło jak staruszek. Ludzie pytali czy coś mi jest, bo tak marnie wyglądam, a ja sam nie kumałem co jest grane. Skoro gotowanie tak obniża wartość mineralno-witaminową to dlaczego czuję się gorzej?

Po przeczytaniu książki traktującej o podejściu tradycyjnej medycyny chińskiej spadły mi klapki z oczu.  Zrozumiałem, że jadłem odwrotnie proporcjonalnie do swojego typu ciała i potrzeb. Najciekawsze jest, że w podświadomości czułem, że surowe mi nie służy. Dlatego to takie ważne, żeby wsłuchiwać się w sygnały organizmu. Od teraz papusiałem tylko gotowane posiłki, podganiając pieczonymi żeberkami okres 1,5 roku przeżytym niemal całkowicie bez mięsa.

Moja waga wzrosła do 67-70kg,  czyli takiej jaką miałem w wieku 19 lat. Każdy kilogram widać u mnie od razu na twarzy, więc te 7kg zauważył każdy podkreślając: „Dobrze, że już się nie odchudzasz”. 😀

Moja waga nigdy nie wynikała z wyznaczonego celu, ponieważ liczy się pełnia sił i sprawność fizyczna. Jedząc produkty wysokobiałkowe (mięso, nabiał, mleko, jajka) moja waga windowała do 85kg (jak nie lepiej). Z kolei jedząc RAW VEGE moja waga poleciała w drugą skrajność.

 

Wnioski

Jedzenie gotowane w najmniejszym stopniu absorbuje odpowiedź układu odpornościowego. Dzięki temu może on zajmować się sprzątaniem toksyn. Jedzenie gotowane wcale nie ograbia posiłków z wartości odżywczych. 

W momencie przejścia z diety surowej na gotowaną miałem tragiczny poziom wapnia i bardzo złą gęstość mineralną kości. Teraz te wyniki są idealne. Wystarczył rok i wszystko wskoczyło na wysoki poziom.

Nie można powiedzieć, że dieta RAW jest zła albo dobra. Wszystko zależy od typu ciała, typu osobowości jaką masz, klimatu w jakim mieszkasz, domu w jakim mieszkasz i pewnie wielu innych czynników. Ważne jest, żeby nie robić czegoś ze względu na ideologię, trendy, nurty, znajomych  czy ambicje.

Najlepszym sposobem jest obserwacja swojego ciała, częstotliwość wypróżnień i konsystencji stolca, który powinien być luźny ani twardy. Powinien tonąć zamiast pływać po powierzchni. Zabawną próbkę takiej oceny można zobaczyć w filmie „Ostatni cesarz” w 18-tej minucie filmu. 🙂

Generalnie stawiam na kasze, ryż, z dodatkiem gotowanych warzyw i dobrej jakości tłuszczu w każdym posiłku, żytni chleb na zakwasie. Nie jestem jakimś ortodoksem więc nie wybrzydzam na to co przyrządzają znajomi, a na urlopie… jest jak na urlopie. 😉 Nadmierne spinanie o każdy szczegół może umęczyć Ciebie i znajomych więc rozsądek jest najlepszą receptą.

Mam nadzieję, że ten artykuł będzie Ci pomocny w określeniu twoich potrzeb i podjęciu decyzji, jakiego rodzaju dietę warto zastosować w twoim przypadku.

 

Jeśli chcesz określić typ swojego ciała pobierz i wydrukuj bezpłatną ankietę.

ankieta.odt

ankieta.doc

Ankieta jest poglądowa i pomaga wstępnie określić własne uwarunkowania. Pamiętaj, że rzadko kiedy występuje czysty typ ciała. Zazwyczaj będzie to przewaga jednego i mniejszość drugiego. Np. Pitta – Vata, Vata – Pitta. Pitta – Kapha, Kapha – Pitta. Temat omówię szerzej w innym artykule. Internet jest pełny informacji o typach ciała. 🙂

Nazwy Vata, Pitta, Kapha  pochodzą z indyjskiej Ayurvedy, ale bardzo podobnie oddają sens ustaleń TMC (tradycyjnej medycyny chińskiej).

Podziel się tymi informacjami z bliskimi i osobami, które interesują się zdrowym odżywianiem. Udostępniaj.

 

Przeczytaj też:

Picie mleka krowiego nasila osteoporozę i zakwasza organizm.

Oczyszczanie wątroby i pęcherzyka żółciowego. Instrukcja krok po kroku.

Dlaczego jedzenie z mikrofalówki obniża odporność i sprzyja nowotworom?

 

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

50 komentarzy


  1. // Odpowiedz

    Z jakiego źródła pochodzi wykres o poziomie leukocytów po spożyciu różnych rodzajów posiłku? Czy masz może linka do odpowiedniej publikacji?


  2. // Odpowiedz

    Poprosze o jakas bibliografie. Ja czytalam ksiazke dr Nieumywakina i on pisze zupelnie co innego. Ze to wlasnie gotowane pobudza ukl. immunologiczny i zeby zlagodzic tego skutki nalezy jesc 20 min wczesniej surowizne. Poniewaz ona jako postac naturalna nie jest odbierana jako zagrozenie. W przeciwiezstwie do gotowane, ktore jest juz jedzeniem przetworzonym.


    1. // Odpowiedz

      Wszyscy rakowcy mają zabronione jedzenie surowizny ze względu na pobudzenie układu odpornościowego. Nieumywakin Nieumywakinem, ale nich każdy testuje na sobie. Można robić sobie wyniki na ilość leukocytów na obu dietach. Sprawdzać samemu i nie wierzyć we wszystko jak prawdę objawiona. Ja tak robię i mi się sprawdziło.


    2. // Odpowiedz

      Oczywiste jest ze to gotowane jedzenie pobudza uklad imunologiczny.Masz absolutna racje Malgosiu ten artykul to jakas bzdura ! Jaki inny gatunek na ziemi je obrabiane termiczne pokarmy i choruje tak jak my ludzie ? Juz nie wspominajac o spozywaniu miesa ! Wszystkie produkty odzwierzece powoduja niemal wszystkie wspolczesne choroby. Polecam ksiazke THE CHINA STUDY ktora opisuje najdokladniejsze badanie dotyczace zywienia jakie kiedykolwiek bylo przeprowadzone ! A nie czytac bzdur napisanych przez niedouczonych ludzi ! Ja przeprowadzilam eksperyment na sobie i po surowej zywnosci mam bardzo duzo energi a bardzo zle sie czuje po zywnosci gotowanej. I jest to logiczne.


      1. // Odpowiedz

        To, że Tobie służy nie znaczy że innym też będzie. Pretensje o wykres proszę kierować do autora badania jeśli czuje się Panie bardziej kompetentna.
        Ja też przeprowadziłem eksperyment na sobie i opisałem wyniki. Wniosek z tego taki, że każdy powinien to zrobić i do tego zachęca artykuł. Nikogo nie wyśmiewa i nie bzduruje. Po co ten kwas i wykrzykniki. 🙂
        Jeśli mięso powoduje wszystkie choroby? Proszę to powiedzieć Eskimosom. wg tej teorii nie powinni dożyć 10 roku życia, a jedzą tylko mięso i tłuszcze zwierzęce – TYLKO. Są też zwolennicy wege, którzy wyglądają na obraz nędzy i rozpaczy. Największy wpływ na nasze zdrowie mają nasze emocje i odbiór siebie, innych, świata i problemów. Zwierzęta nie mają tego problemu, bo ich sposób postrzegania jest ograniczony, nie łamią tez swoich granic fizyczności. Nie pija po 5 kaw dziennie, bo trzeba spłacić kredyt, nie plotkują i nie noszą w sercu urazy do innych.
        A jak już iść za obserwacją natury to powiedz jaki gatunek chodzi ubrany w ciuchy i uprawia modę? Proszę pokazać jak powinno być „poprawnie” i chodzić na golasa po ulicach w styczniu. Na Hawajach byłoby jeszcze znośnie i zrozumiale, ale w Moskwie już raczej nie bardzo. Tak samo trzeba podchodzić do odżywiania – zgodnie z klimatem (porą roku) i typem ciała. Wrzucanie wszystkich do jednego wora nie świadczy o szerokich horyzontach. Pozdrawiam. 🙂


  3. // Odpowiedz

    U mnie tez się to sprawdza. Ilekroć zjem coś zimnego trzęsę się z zimna, nawet banan mi nie służy. Absolutnie najlepiej czuje się po zupie jarzynowej – to moje śniadanie nr 1. Jedzenie zimnego zwiększa u mnie ryzyku bólu stawów, niestety… a bardzo lubię surowe!


  4. // Odpowiedz

    Dziekuje bardzo za ten artykul denerwuje mnie ten trend na surowe jedzenie szczegolnie polecany ludziom chorym np. rak.Nasze babki gotowaly wszystko a rosolem ratowaly psujace sie zdrowie.Dr.Kempisty i S.p Stefania Korzawska tez polecaja gotowane jedzenie dostosowane do strefy klimatycznej w ktorej sie zyje.Ja tez probowalam surowej diety zima o matko tak zle to chyba nigdy sie nie czulam.Jestem wielkim fanem medycyny chinskiej bo mojemu mezowi bardzo pomogla,mnie zreszta tez


    1. // Odpowiedz

      Jedzenie tylko surowego jedzenia jest błędem, ale również jedzenie tylko gotowanego to błąd. Obie Panie Korżawska i Kempisty zmarły dość młodo jak na kobiety, jedzenie gotowane im nie służyło. Brak surowego jedzenia w diecie usypia układ odpornościowy a potem pojawia się ciężka choroba i organizm nie jest w stanie jej pokonać.


      1. // Odpowiedz

        Pani Kempisty była wielka fanka nabiału, co raczej zdrowia nie przysparza. Jedzenie gotowanego nie jest jedyną rzeczą jaka robią ludzie umierający szybciej.


      2. // Odpowiedz

        Odnośnie pani Kempisty, to zmarła w lutym br. (pogrzeb miał miejsce 9.02) dr Kempisty miała ponad 40 lat praktyki zawodowej (dyplom w 1963 r.). Może i wiek około 80-tki to jest „dość młody”…. Ja bym raczej powiedział, że miała długie życie.


  5. // Odpowiedz

    A Gerson Therapy ? tam raw foodem leczą i to nie od wczoraj i jest nawet film dokumentalny . Radze sprawdzić info w kilku źródłach. Ja w większości jem raw od 2 lat. Intensywnie trenuje i to co mogę o tym powiezieć to trzeba naprawdę douczyć się o tym co ile czego jeść , w jakich porach i najważniejsze z czym nie mieszać! Mi zajęło cały rok zanim nauczyłem się tego. Możemy mieć wspaniałą dietę a jak wszystko razem wrzucimy do żołądka to odczyny będą tak pomieszane że większy będzie to balast niż pożytek.


    1. // Odpowiedz

      Z tego co słyszałem, większość ludzi trafiających na Gersona nie jest w stanie wytrzymać tej metody i są odsyłani z powodu zbyt słabego układu pokarmowego. Mnie soki „czyściły” od samego początku. Każdy musi sprawdzić co mu służy i uczciwie ocenić.


  6. // Odpowiedz

    Dziekuje za artykul. Od okolo dwoch lat szukam odpowiedniej diety dla mnie i mojej rodziny. Czegoz zesmy juz nie probowali! W miedzyczasie przestalam jesc mieso i dorobilam sie powaznej anemii. Znajomi namawiaja mnie na RAW , ale jakos nie potrafie sie przemoc, bo jest mi wiecznie zimno. Prawdopodobnie ze wzgledu na niski poziom hemoglobiny we krwi.Suplementuje teraz zelazo w konskich dawkach( Lekarz przepisal) .Lubie cieple jedzenie i najlepiej sie po nim czuje, po zimnych boli mnie zaladek, wiec dziekuje Ci,za ten artykul, ktory potwierdza moj wniosek, by sluchac organizmu. Jest tyle literatury na ten temat, ze tak naprawde nie wiadomo w co wierzyc. Mam w planach odrobaczyc sie i oczyscic watrabe i mam nadzieje, ze poczuje sie lepiej. Zmagam sie z nadwaga, 20kg mam za soba ale tyle samo przed ,wiec szukam sposobu zywienia ktory pomoze mi zrzucic zbedne kilogramy, ale nie zakatuje przy tym.


  7. // Odpowiedz

    Od 2 lat jestem RAW vegan , wcześniej byłam wegetarianką , a jeszcze wcześniej wszystkozercą jak wszyscy.
    Na Raw vegan wszystkie choroby minęły , zniknęły , a było tego sporo ,
    od 3 lat nie chodzę do lekarza , jestem idealnie zdrowa, pełna energii , siły , szczupła , bez śmieci .
    Na Raw vegan przeszłam po wielu latach wnikliwych studiów , na czym polega terapia Gersona oraz obserwacji co dzieje się z surojadkami …
    Z dnia na dzień podjęta decyzja nigdy nie będzie zmieniona ze względu na fantastyczne skutki i podstawy naukowe , skrywane pod dywanem .
    A propos leukocytozy , jest akurat odwrotnie niż podajesz , co zbadał w 1930 r. dr Kouchakoff , mianowicie tylko produkty zniszczone termicznie skutkują produkcja olbrzymiej ilości leukocytów ! Chyba dobrze znasz ten fakt ?
    Nie cierpię kłamstw .


    1. // Odpowiedz

      To co Tobie pomogło nie koniecznie pomoże innym. Tak było w moim wypadku. Nie ma w tym kłamstwa.


  8. // Odpowiedz

    Stefania Korzawska od swego gotowania obiadków mięsnych i ziółek od 2 lat nie żyje z powodu raka ….
    I to ma być wzór ?
    A te jej książeczki , same kłamstwa …..


    1. // Odpowiedz

      Korzawska nie jest jedyną osobą jedzącą gotowane. Polskie babcie dożywające 90 jedzą gotowane + mięso i smalec. Dziwne, że nie pomarły w wieku 30 lat… Znam surojadkę, która wygląda jak 7 nieszczęść. Zamiast spróbować pojeść gotowane przez 2 miesiące i zobaczyć jak reaguje jej ciało to trzyma się sztywno idei. Ja na szczęście nie trwałem na siłę w tym co mi wyraźnie szkodziło. Podobnie radzę innym, bez oskarżania. Nie wrzuca się wszystkich ludzi do 1 wora bo to mało wnikliwe.


      1. // Odpowiedz

        Humel podaj namiary na ta kobiete. Trzeba jej pomóc. Kilka lat temu tez probowalem nieumiejetnie przejsc na surowe odżywianie i zle sie to dla mnie skonczylo. Dopiero specjaliści wprowadzili mnie na odpowiednia sciezke. Przywrocenie ciala do balansu nie jest takie proste po latach nieadekwatnego odżywiania. Lepiej juz jesc gotowane niz bez wiedzy zmieniac swoje zycie. Po co ma sie kobiecina meczyc.


        1. // Odpowiedz

          Tak kobieta to taki typ, że je to co jej „nieomylny” ojciec (typ przegrzany i stany zapalne przez nerwowy charakter). Ona z kolei jest zimna, blada i zaśluzowana. Zmiana poglądów przyprawiłaby ją o poczucie skazania domowego autorytetu na kogoś kto się jednak nie koniecznie zna się na wszystkim. Niektórym nie da się pomóc dietą…


  9. // Odpowiedz

    Cześć Humel! bardzo lubię twojego bloga, nie zawsze się zgadzam z Tobą, ale tym razem w 100%. Najważniejsze to obserwować siebie , wiedzieć jakim się jest typem i zdawać sobie sprawę z ograniczeń zdrowotnych. Jestem hashimotką i wiem że wegetarianizm czy witarianizm nie wchodzi w moim przypadku w rachubę. Chetnie nie jadłabym miesa z pobudek emocjonalnych (bardzo kocham zwierzęta), ale nie znoszę np. owoców, jeżeli to niewielką ilość sezonowych, warzywa , a i owszem, nawet surówki, ale najlepiej mój organizm reaguje na kawałek miesa (pudełko zapałek) i mnóstwo różnych warzyw parowanych + 2 lyżki kwaszonek lub 1/2 kubka kwaszonego soku+ masełko , oliwa lub inny olej na zimno tłoczony, bardzo rzadko surówki, niestety nie służą mi. Taka dieta + odstawienie glutenu i nabiału + niestety obowiazkowe suple sprawiły że czuję się bardzo dobrze i mam mnóstwo energii i poważną szansę na pozbycie się hashimoto.
    I jeszcze jedno, a propo odzywiania, moja mama całe życie jest zdeklarowanym mięsożercą, a warzywa i owoce ma w „głębokim poważaniu”, ma 90 lat, bardzo dobrą kondycję i w żadne zaświaty się nie wybiera, a moja teściowa jadła mięso 1 w tygodniu i warzywa i owoce tylko sezonowe, dużo kaszy ,ziemniaków i mleka , i też dożyła 93 lat. Więc widzimy , a przykładów mogłabym podać więcej, odżywianie to sprawa indywidualna, a wydaje mi sie ,że to starsze pokolenie nie było też tak trute toksynami obecnymi teraz wszędzie.


    1. // Odpowiedz

      Ciekawe czemu masz te hashimoto 🙂 Razem z tym ciagna sie ukryte problemy o których możesz sie dowiedzieć tylko gdy zaczniesz detoksykacje. Surowa dieta roślinna można wyleczyć hashi więc co Ty za wymówek szukasz? Moge Ci podac namiary do kobiet które się wyleczyły w ten sposób,sa zdrowe i nie maja juz zadnych problemow. No chyba,że wolisz sobie tłumaczyć zjadanie martwych ciał zwierzat swoja choroba która własnie jest spowodowana nawykami Twoich rodziców i Twoich.


      1. // Odpowiedz

        Hashi nie jest od diety. Szukałbym w nawykach reagowania emocjonalnego przekazanego po rodzinie. Ale o tym rzadko się mówi.


  10. // Odpowiedz

    Dożyć 90 lat to może i menel spod żabki. co z tego jesli przekaże swoje geny kolejnemu pokoleniu to Ci ludzie beda o 50% słabsi. i to własnie obserwujemy teraz. Osoby które żle sie czuja na surowej diecie doświadczaja kryzysu ozdrowieńczego. Trzeba mieć odpowiednia wiedze zeby przejść na surowe odżywianie nie wystarczy tylko zamienic gotowanego jedzenia na owoce bo tylko sobie zaszkodzimy. Na gotowanym jedzeniu macie zatrzymane wszystkie procesy oczyszczające organizm. Jedyne walory jakie ma przetworzone jedzenie to SMAKOWE. żadne więcej


    1. // Odpowiedz

      Tomasz, Ty chyba nie przeczytałeś wszystkiego co napisałem. Ile można odczuwać procesy oczyszczające? Rok? Chłopie, mi leciały minerały na łeb, na szyję, po gotowanym czułem się lepiej, a Ty dalej upierasz się przy tym, że wiesz lepiej… Nie wmawiaj ludziom czegoś jeśli ich nawet nie znasz, nie widzisz ich typu ciała.


  11. // Odpowiedz

    Czy mógłbyś napisać tytuł wspomnianej książki o TCM, po której „spadły Ci klapki z oczu” :)?


    1. // Odpowiedz

      „Odżywianie dla zdrowia” – Pitchford. Nie jest łatwa ale dobra.


      1. // Odpowiedz

        Czy wg Ciebie żylak powrózka nasiennego wynika również z zanieczyszczonej wątroby? Przyczynowo-skutkowość niby wynika, ale chciałbym poznać Twoje zdanie


        1. // Odpowiedz

          Jeśli do tego masz żylaki w innych częściach ukł. pokarmowego jamy brzusznej to bardzo możliwe. Jeśli nie to nie wiązałbym. To oczyszczanie powinni okresowo robić nawet zdrowi ludzie więc i tak warto. 😉


          1. //

            Być może, że hemoroidy, ale to tylko moje wewnętrzne obserwacje/badania – nie potwierdzałem u „doktorów”. Szukam przyczyny bo jakoś nie trafia do mnie argument budowy anatomicznej u 15% osobników. Ogólnie mocno zastanawiam się nad oczyszczaniem, bo miesiąc temu miałem dziwne akcje jeśli chodzi o układ pokarmowy – po proszkach na owsiki mocno się zredukowało i od tego czasu zacząłem mocno drązyć temat czy iść bardziej w kierunku oszczyszczania z pasożytów i biorezonans w celach diagnostyki + ziółka i zalecenia Siemienowej, aż w końcu trafiłem na Moritza… po którym mocno się wyjaśnia wszystko.


  12. // Odpowiedz

    to może sok warzywny z wyciskarki? lepsze niż surowizna.. w czasie wyciskania eliminowane są elementy budulcowe komórek, takie jak celuloza czy pektyny, których człowiek i tak nie jest wstanie strawić 😉


    1. // Odpowiedz

      Mam wyciskarkę i efekt był podobny. Surowe soki tez drażnią wrażliwe jelito. Celuloza ugotowana stanowi balast dla jelit i daje uczucie sytości. Picie soków skutkuje huśtawkami insuliny i ponownym głodem.


  13. // Odpowiedz

    Przestrzegam przed jedzeniem tylko gotowanych posiłków. Organizm potrzebuje również surowych pokarmów. Tylko osobom schorowanym szkodzi surowy pokarm, ale oparcie całej diety tylko na gotowanych pokarmach skończy się w przyszłości poważną chorobą.


    1. // Odpowiedz

      Na jakiej podstawie uważasz, że organizm nie będzie zdrowy bez surowych posiłków? Ja tak jem i jestem zdrowy. 🙂


      1. // Odpowiedz

        Uważam, że takie gotowane jedzenie tylko maskuje problemy zdrowotne. Przez kilka lat tak można się spokojnie odżywiać, ale potem zaczną się problemy, bo organizm nie jest w stanie tak długo niwelować braków w odżywianiu.


        1. // Odpowiedz

          A jednak są ludy, które jedzą tylko gotowane potrawy i maja się dobrze. A niemal cała kuchnia chińska jest przetworzona termicznie. A med. chińska jest uważana za bardzo mądra i skuteczną.


          1. //

            Wydaje mi się, że to zasługa ogromnej ilości przypraw i ziół, które zjadają. Do każdego posiłku zjadają duże ilości np. czosnku, imbiru, papryki, itp.


  14. // Odpowiedz

    Masz ochotę na surowe jabłko albo grapefruita to myk! Chcesz bulion warzywny lub pieczone ziemniaczki no to sluchasz organizmu i jesz to na co masz ochotę. Nic na siłę nic wbrew wewnętrznemu odczuciu ochoty na coś. (Wiadomo cola browar slodycze chipsy to syf.) Sezonowośc to podstawa. Ciezko fizycznie pracuje i wiem ze latem wiecej surowizny i owoców jem, ale zimą pieczone, duszone ,gotowane, smażone i troszkę surowizny.


    1. // Odpowiedz

      Bardzo dobre podejście Kris. 🙂
      Z zachciankami trzeba uważać, bo w nadmiarze dają o sobie znać.


      1. // Odpowiedz

        Masz ochotę na papierosa lub wódeczkę-to myk-słuchaj ciała !


        1. // Odpowiedz

          Wypalisz 1 papierosa raz na tydzień albo zjesz kilo pudełko ptasiego mleczka co 3 dni – co bardziej zaszkodzi? We wszystkim potrzebny jest rozsądek i żeby nie popaść w nałogi. A nie tylko wódka i papieros uzależniają.


  15. // Odpowiedz

    Ja na raw food też chudłem mocno, pokarm typu orzechy czy pestki nie trawił się dobrze, ile bym nie jadł, to i tak chudłem, wyglądałem jakbym z obozu koncentracyjnego wrócił. W lis. 2016 roku zrobiłem oczyszczanie wątroby wg A. Moritza i od tamtej pory dostałem ogromnego apetytu, trawienie mam doskonałe i waga rośnie błyskawicznie (przybyło już około 15 kg). Widocznie moja wątroba była zablokowana i nie produkowała odpowiedniej ilości żółci.


  16. // Odpowiedz

    cytuję: „Jeśli:

    nie jesteś osobą o silnym układzie trawienia,
    cierpisz na nieszczelność jelit,
    masz ciągłe uczucie chłodu,
    cierpisz na nietolerancje i alergie pokarmowe
    zmagasz się z grzybicą i robakami”
    to nie powinnam jeść surowo

    od dwóch lat jestem na surowej diecie (przechodziłam stopniowo, powoli nie z dnia na dzień) miałam alergie pokarmowe, wyrzuty skórne, miałam pasożyty, grzybicę paznokci, wiecznie było mi zimno i słuchajcie! dziwnym trafem NIE JEST MI ZIMNO (jest wtedy kiedy jest a nie jest kiedy nie jest) szczególnie w zimie (UWAGA NIE PIJĘ ŻADNYCH GORĄCYCH NAPOJÓW, EWENTUALNIE CIEPŁE – gotuje wywar, robię napar do czasu gdy czuję że parzy mnie w palec, i wywar, napar robi się jeszcze jeden dzień), wyleczyłam się z pasożytów, nie mam zmian skórnych
    prawdą jest, że marchewki nie jem zbyt często bo jest ciężka dla mnie, wolę buraka, ale trzeba ostrożnie, bo uruchamia proces oczyszczania
    odporność słabnie, gdy w organizmie nagromadzona jest duża ilość toksyn, owoce szczególnie jabłka i gruszki, ale na przykład też grejpfruty mają działanie silnie oczyszczające- MOŻECIE ZA SZYBKO SIĘ OCZYSZCZAĆ przez co robicie sobie więcej szkody niż pożytku
    POWOLI I Z GŁOWĄ
    ja najpierw byłam semi wegetarianką (jadłam ryby) później na kilka miesięcy wróciłam do drobiu (to trwało 2 lata) później byłam wegetarianką 100% (laktoowo)(4 lata z trzymiesięczną przerwą na weganizm, ale nie wyszło) Od dwóch lat jem rzeczy „prosto z krzaka, z łąki, pola” uwielbiam grykę, czasami żyto, ale rzadko, kocham miód i orzechy, OWOCE wszystkie- ale trzeba ostrożnie z tymi z hipermarketów niedość że pryskane, to bez krztyny energii- owoc owocowi nie równy, uwielbiam kiełki zimą fasoli mung i soczewicy, wiosną wolę lucernę, kocham botwinkę, sałaty (z działki) w zimie z parapetu i nie dałam rady niestety również ze sklepu, ale w doniczce. Ważne jest gdzie mieszkacie, kto was otacza, bo jeśli bardzo odczuwacie, to pragnienia i ochoty innych udzielą się Wam, brzmi to magicznie, ale empatia to empatia a tu za bardzo magii nie ma. W częstotliwościach (a myśli mają częstotliwości) również jest po prostu fizyka.
    Pozdrawiam wszystkich!
    A! Nie chudnę! Schudłam i zatrzymałam się. Jeszcze muszę trochę brzuszek udoskonalić, bo za dużo miodu a za mało biegania- było bo od pół roku biegam codziennie 🙂
    Zapraszam na mojego bloga po inspiracje surowe!


    1. // Odpowiedz

      Jest jeszcze coś takiego jak typ metaboliczny pierwotny. Możliwe, że powróciłaś do jedzenia zgodnego ze swoim typem i podziałało. Zawsze trzeba obserwować co służy. Nie ma jednej prawdy objawionej dla wszystkich.
      Dzięki za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami. 🙂


  17. // Odpowiedz

    „rodzice zbijający dzieciom gorączkę upośledzają im układ odpornościowy”

    Przesadzasz. Rodzice zbijający dziecku tzw. „stan podgorączkowy” upośledzają im układ odpornościowy. Rodzice podający Panadol dziecku mającemu 36,8 stopnia są sami sobie winni. 37-38 stopni u dziecka to oznaka, że organizm walczy. 40-42 to oznaka, że zaczyna przegrywać z bakteriami (wirus czegoś takiego nie wywoła). Wtedy już potrzeba interwencji lekarza. Ale gorączkę powyżej 42 stopni trzeba zbijać i już. Inaczej upośledza się czynności mózgu i wątroby.


  18. // Odpowiedz

    PS. Artykuł świetny – jestem osobą w typie zimnym, nie mogę jeść zbyt dużo surowizny. Po grillu u rodziców (karkówka i boczek na ruszcie i do tego surowe sałatki) chorowałam przez tydzień. Zaczęłam robić własne potrawy na grilla – chudsze mięsa i warzywa grillowane i mogę to jeść bez problemów. W domu robię warzywa w folii lub „frytki” z marchewki i selera pieczone w piekarniku i jest cudnie… Dzieci też to lubią!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.